Cenne zwycięstwo w meczu z Błękitem!

tgsokol_blekit

Po bardzo ciekawym meczu Sokół pokonał wczoraj Błękit Żołynia 1:0 (0:0), i choć wynik wskazuje na raczej nudne widowisko, to na murawie działo się wiele. Tam wyróżniał się przede wszystkim golkipier miejscowych – Adrian Gwizdak, który był prawdziwą zmorą dla naszych ofensywnych graczy. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Michał Uram – najskuteczniejszy piłkarz TGS.

To był w naszym wykonaniu najlepszy mecz na wiosnę. Sokół powoli się rozkręca, na co wpływ ma też koniec plagi kontuzji w zespole. Już sam początek zwiastował otwartą grę, bo z kapitalnej sytuacji nie skorzystał Bartłomiej Bałamut, który jako pierwszy solidnie sprawdził formę bramkarza Błękitu. Sytuacje, w których znajdowali się wczoraj nasi zawodnicy były niemal stuprocentowe, a mimo wszystko przez dłuższy czas utrzymywał się bezbramkowy wynik. Trochę pecha naszych graczy i pewna postawa bramkarza gospodarzy uchroniły Błękit przed utratą sporej ilości goli. Szczególnie z pierwszej połowy, gdy Kacper Nowak obił poprzeczkę, piłka prawdopodobnie minęła linię bramkową, ale sędzia nie zdecydował się na wznowienie gry od środka. Szczęścia zabrakło też miejscowym, bo dobitkę z kilku metrów przerzucił wysoko nad poprzeczką napastnik Błękitu.

W drugiej części meczu Sokół w dalszym ciągu próbował szturmować pole karne rywala, co końcowo przyniosło skutek dopiero po blisko czterech kwadransach, gdy w teoretycznie chyba najmniej klarownej z sytuacji Michał Uram precyzyjnie posłał z ostrego kąta piłkę tuż przy słupku i zakończył tym samym strzeleckiego pecha całej drużyny. Spośród zespołu Błękitu spore zagrożenie tworzyło się przy udziale Sylwestera Koby, ale osłabiony brakiem swojego najlepszego strzelca – Marcina Dudka Błękit wypracował sobie wyraźnie mniejszą ilość klarownych sytuacji. Z kolei TGS miał ich w Żołyni kilkanaście,  z czego udało się na całe szczęście wykorzystać tą jedną, na wagę kompletu punktów.

Mecz należał do twardych, a jedna i druga ekipa nie odstawiała nogi. Dla nas był to z pewnością jeden z ważniejszych meczów sezonu, bo pozwolił zachować kilkupunktową przewagę punktową nad strefą spadkową. Do dobrej gry naszych zawodników próbował zmotywować nawet prezes Sokoła – Sławomir Dec, który zgodnie z obietnicą złożoną zawodnikom, zanurkował w sąsiadującym ze stadionem Błękitu stawem. :)

Błękit Żołynia – TG Sokół Sokołów Małopolski 0:1 (0:0)

Bramki: M.Uram (62′)

Skład (Błękit): A.Gwizdak – K.Markowicz (22′ M.Połeć), G.Dudek, R.Noworol, K.Urban (84′ M.Pawlik), S.Koba, B.Wawrzaszek, P.Noworol, P.Walawender, T.Czarnota, P.Kowalski

Skład (TG Sokół): G.Kwiecień – D.Pietroński, P.Świst, K.Sidor, M.Chmiel, T.Brzychczy (46′ Ł.Nizioł), S.Rodzeń (46′ D.Ziobro), B.Bałamut (90′ M.Micał), K.Nowak (69. M.Wilk), B.Bać (66′ B.Mika), M.Uram

Sędziowie: M.Kasza, M.Bomba, M.Wąchadło (KS Mielec)

Widzów: 150