Dekoncentracja w końcówce

Chwila dekoncentracji na kilka minut przed końcem spotkania sprawiła, że nie udało się utrzymać remisu i rozegrać dogrywki w dzisiejszym meczu pucharowym z Sokołem Kolbuszowa Dolna.  Mimo porażki 2:4 (1:2) młodzieżowy skład Sokoła pokazał się dobrze szczególnie w drugiej połowie meczu. Bramki dla Sokoła zdobywali Stanisław Pruś i Łukasz Kościółek. Łącznie w dzisiejszej kadrze znalazło się ośmiu juniorów (7 w wyjściowej jedenastce).

Niestety po raz kolejny Sokół stracił bramkę już na samym początku spotkania, a nieco przypadkowe podbicie głową piłki przez zawodnika z Kolbuszowej Dolnej zza linii pola karnego znalazło drogę do siatki naszej bramki i po raz kolejny przyszło Sokołowi odrabiać straty. Akcje naszych piłkarzy często były wstrzymywane przez sędziego – raz słusznie a raz nie, po spalonych. Kolejna bramka została sprowokowana nieco przez naszych piłkarzy, którzy po niedokładnym rozpoczęciu gry od własnej bramki stracili piłkę, co zakończyło się faulem w pobliżu naszego pola karnego. Rzut wolny został przez piłkarza Sokoła Kolbuszowa Dolna wykonany na tyle precyzyjnie, że jego strzał ominął mur obrońców TGS i po drobnym koźle trafił do siatki strzeżonej przez Krystiana Deca. Na szczęście niedługo później pięknym uderzeniem popisał się Stanisław Pruś, który najpierw przechwycił piłkę od obrońcy gości i z dystansu posłał piłkę blisko słupka i pokonał bramkarza Sokoła K.D.

Blisko 20 minut przed końcem pomocnikami z Kolbuszowej Dolnej zakręcił nieco Leszek Ciupak, który następnie posłał piłkę na prawe skrzydło i chociaż naszych piłkarzy ubiegł bramkarz gości, to jego interwencja była na tyle nieszczęśliwa, że wybita piłka trafiła wprost pod nogi Łukasza Kościółka, który z odległości około 25 metrów przymierzył się do strzału, a mimo ofiarności jednego z obrońców kolbuszowskiego Sokoła doszło do wyrównania na 2:2.

Wydawałoby się, że w tej sytuacji przyjdzie nam oczekiwać jedynie na dogrywkę, jednak ledwie 2 minuty przed końcem niezdecydowanie naszych obrońców dało szansę piłkarzowi Sokoła K.D., który wykorzystał swoją szansę. Krystian Dec nie miał przy jego strzale wiele do powiedzenia. Kropka nad “i” została postawiona w 90 minucie spotkania, kiedy to sędzia mimo protestów Krystiana Deca nie dopatruje się faulu na naszym bramkarzu i nie przerywa gry zespołowi Sokoła Kolbuszowa Dolna a zaraz po strzelonej bramce szybko kończy spotkanie.

O całym meczu można dopowiedzieć fakt, że dużą rolę odgrywali w nim bramkarze obu zespołów. Dobry występ zanotował Krystian Dec, który pewnie wyłapywał dośrodkowania i bronił strzały. Bramkarze obu Sokołów ponadto często wychodzili poza pole karne, co często zatrzymywało zagrożenie ze strony drugiego zespołu.

Przygoda Sokoła z Okręgowym Pucharem Polski dobiegła końca, jednak najważniejszy mecz czeka nas w najbliższą niedzielę, a rywalem będzie Dynovia Dynów! Zapraszamy na mecz. Liczymy na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo, gdyż jako zespół mamy w tej chwili coś do udowodnienia. Jeszcze raz zapraszamy wszystkich kibiców na nasz stadion w niedzielę o godzinie 15:00!

TG Sokół – Sokół Kolbuszowa Dolna 2:4 (1:2)

Bramki: S.Pruś (35′), Ł.Kościółek (70′) – Sokół K.D (3′, 20′, 88′, 90′)

Skład TG Sokół: K.Dec, D.Węglowski, Ł.Dec, G.Matuła ( 46′ A.Tabaka), D.Pietroński, L.Ciupak, M.Rząsa (46′ Ł.Kościółek), H.Kuca, K.Kołodziej, D.Pieniek, S.Pruś.

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com
25 odpowiedzi
        1. RyanTG

          Zapowiedź już wisi na stronie. No cóż, nie zawsze mogę dodać coś od razu, ale prędzej czy później wszystko na stronie powinno się pokazać 🙂

          1. kevin

            Dział Juniorzy pusty,galeria stara.Ja rozumiem że jedna osoba to ogarnuje ale pasowałoby coś zaktualizować bo wstyd.Niech zarząd zacznie płacić adminowi za redagowanie strony,za każdą poświęconą godzinę i już.Nie stać klubu?

          2. RyanTG

            Do działu o juniorach dodam to do czego mam w ogóle dostęp. Reszta (kadra itd.) zależy od samych juniorów, bo póki co danych o kadrze z tego sezonu nie mam.

          3. kevin

            Nie no jakaś paranoja.To gdzie ci juniorzy grają? Na Cyprze czy w Sokołowie?Nie mieć składu juniorów aktualnego,to grają piłkarze widmo?Chyba są jakieś sprawozdania z meczów,listy zwodników itd.Chyba że wszystko tajne?

          4. RyanTG

            Paranoja? Wybacz kolego, ale ja nie mam nieograniczonego czasu, a informacje o juniorach miały płynąć od samych juniorów, którzy się z tym zadeklarowali. Rozumiem, że najłatwiej wymagać, bo informacje nieaktualne, bo ich nie ma, Sokół nie gra na Cyprze – tak samo ja nie mieszkam na stadionie. Sam piszesz z miejscowego IP, więc co za problem samemu wybrać się na mecz juniorów, przesłać informacje na stronę, a nie tylko narzekać i wymagać? Aha, i jeszcze jedno. Zapraszam do przejrzenia ile osób zajmuje się przykładowo stroną Unii Nowa Sarzyna. Będzie odpowiedź na to skąd biorą się wywiady, galerie itp.

  1. Marian

    Daniło daj sobie spokój z trenerką!!!
    Jeśli Pan jako trener i były zawodnik nie potrafi wyrobić nawyku napastnikom skrzydłowym by z piłką wchodzić w szesnastkę, a nie non stop ciągnąć do linii końcowej to pan się do niczego nie nadaje!!!
    Trener z papierkiem, a bez zaangażowania do niczego się nie nadaje.
    Odkąd pan jest u nas nasza gra nie przypomina ŻADNEJ gry! Jest bezmyślna!!! Każesz pan tylko wybijać piłkę w przód a to nie tędy droga!
    Trener ma pomagać czasem pokazać, a nie tylko kasę brać!!!
    Były trener odbudował nasz zespół a pan psuje nasz klub tak samo jak Fornalik psuje reprezentacje!!!
    A działacze nie reagują…

  2. staszek

    Dobrze że zagrali przynajmniej juniorzy,można im wybaczyć,ale ta obrona to jest karygodna,ile tych vel drewniaków będziecie tam kisić? Nie tędy droga trenerze.Proponuję wziąć przykład ze Smudy,przyszedł do Wisły i co? I Wisełka gra.Wysoki pressing,więcej gry z pierwszej piłki,i na brame a nie do narożnika.To trzeba tych ludzi na boisku trochę poustawiać,poinstruować a nie latają jak stado baranów za piłką.
    Bo takich świetnych juniorów może lepszych kiedyś też mieliśmy a potem w seniorskim składzie mało który grał,nie wytrzymali presji,ciśnienia,nerwów itd. Naprawdę nie przypominam sobie by któryś był parę lat w składzie i grał na miarę tego co prezentował w juniorach.Jedynie co Peszu,miał charyzmę,byli z niego ludzie na boisku.A cała reszta zgasła jak tylko doszła do kadry seniorskiej.W owych czasach Czarni byliby chyba lepsi od dzisiejszego Sokoła.Mimo że grali dla zabawy i satysfakcji.

  3. ziomek

    juniorzy, sędziowie, spalone … ludzie czy tak ciężko napisać że byliśmy slabszym zespołem i zasłużenie wygrali goście ? na każdy mecz jest wymówka ciekawe kiedy pomysły się skończą

  4. xxx

    “czcigodny” prezes szot nie widzi tego że dzieje się coś złego?
    wytłumaczcie tej wielkiej głowie że taka gra szybko spadniemy bo jakos
    nie dociera do tego zakutego łba

    1. prezes

      masz coś do mnie …do klubu …zarządu… zawodników…klubu …przyjdź powiedz…a nie mama cię dopuściła do komputera i wypisujesz takie komentarze…sądze że wiem kim jesteś to jak masz teraz tyle odwagi to powiedz mi/nam to w twarz…

      1. xxx

        tak mam do Ciebie… uważasz że nic się nie dzieje a dzieje się i to sporo.. dziwne że mama dopuściła Cie do zabawy przy klubie… wracaj do sprzedaży bułkami a nie zarzadzania klubem… nie nadajesz się do tego. nie mówie że sam się do tego nadaje.

  5. QWERT

    Same negatywne wpisy. Do wszystkich znawców podpowiadaczy: juz chyba zapomnieliscie jakie były ochy i ahy nad zespołem kiedy gralismy w A klasie i wszystko wygrywalismy. Wiem ze bycie kibicem sukcesu jest wygodne i mniej stresujace ale ogarnijcie sie. Druzynie nie idzie chociaz ma spory potencjał. Teraz jak jestesmy w dołku to potrzeba kazdemu kilka słów otuchy, wsparcia a nie tylko negatywy i wysmiewanie zespołu na kazdym meczu. Proponuje abyscie sie sami wzieli za gre i działanie i zobaczyli czy jest tak łatwo zbierac drwiny na kazdym kroku.

    1. Marian

      Sokół nigdy nie wygrywał tak okazale z tym trenerem co teraz mamy:) to po primo
      A po uno krytyka jeszcze nikomu nie zaszkodziła…
      świat zszedł na psy właśnie przez te “myślenie pozytywnie” (jesteśmy najlepsi, nikt nas nie pokona, gwiazdeczki itp. itd.)
      Trzeba się obudzić, że jesteśmy w wielkim gównie i trzeba spiąć pośladki i do dzieła!!!
      ale nie z takim trenerem co nie reaguje w ogóle…
      Przykład? proszę bardzo:
      Mecz w Krzemienicy Dawid Pieniek gra na obronie i kompletnie sobie nie radzi (swoją drogą nie myślałem że jest taki wolny) i trener zamiast go zdjąć lub gdzie indziej postawić to czekał do przerwy. Po przerwie zszedł, a na efekty nie trzeba było długo czekać mecz wyglądał całkiem inaczej. I teraz pytanie na taką decyzje trzeba było czekać aż do połowy??? Nie sądzę

  6. QWERT

    zespół walczy na tyle na ile pozwala im obecna forma. Krytyka zawsze jest potrzebna o ile jest naprawde krytyką a nie drwiną z piłkarzy i wysmiewaniem od najgorszych dziadów. Wielu zawodników kibice dziennikarze znawcy zmieniali sadzali na ławce a oni walczyli do konca i odwracali losy meczy (ot nie zawsze wiadomo). Jest jeszcze wiele kolejek do rozegrania i pkt do zgarniecia. Owszem widac gołym okiem ze wzmocnienia by sie przydały.

Dodaj odpowiedź