Do trzech razy sztuka! O punkty z Błażowianką

Błażowianka Błażowa będzie dzisiejszym przeciwnikiem naszej drużyny seniorów, a sam mecz z ekipą z Pogórza Dynowskiego będzie okazją do tego, by “odkuć” się za poprzednie, dość pechowe ligowe porażki. Zapraszamy na 16:00 na trybuny naszego stadionu!

Ekipa rywala w trakcie minionego sezonu przebojem wdarła się do ligowej czołówki, przez długi czas okupując miejsce na V-ligowym podium, a ostatecznie plasując się na i tak wysokim (jak na beniaminka), 5 miejscu, z 50 oczkami na koncie. W obecnym sezonie Błażowiance nie idzie co prawda tak dobrze, jak rok temu, ale w związku z tym, że nie zaszły w szeregach przeciwnika większe zmiany, możemy się spodziewać kolejnego trudnego meczu, w którym rywale będą próbować zaskoczyć nasz zespół dobrze wypracowanymi stałymi fragmentami gry i grą z kontry. Wracając do obecnej formy błażowian, to w siedmiu dotychczas rozegranych meczach zdobyli oni tyle samo punktów (7), dwukrotnie wygrywając (z Koroną 3:1 i Dąbrówkami 1:0), raz remisując (w Handzlówce z Gromem 1:1) i cztery razy schodząc do szatni bez punktów – po wyjazdowych meczach z Jednością (0:2) i Dynovią (0:1) oraz na własnym terenie po potyczkach z KS Stobierna (1:2) i Strumykiem Malawa (2:3). Podopieczni Tomasza Ostafińskiego rozegrali jeszcze co prawda pucharowy mecz z Galicją Chmielnik, ale biorąc pod uwagę to, że tegoroczni ligowcy traktują te rozgrywki z dystansem – remisowy, wygrany po rzutach karnych pojedynek z zespołem z Klasy B nie będzie w pełni oddawać formy naszego najbliższego przeciwnika.

Mocnym punktem Błażowianki będzie tradycyjnie jej bramkarz – Ireneusz Jamrozik, który w dwóch poprzednich spotkaniach był dla naszych piłkarzy nie do pokonania. Na pewno ważną postacią ekipy rywala jest doświadczony, 31-letni Wojciech Kruczek, który w poprzednim sezonie notował 8 trafień dla swojej drużyny, a w tym, dwukrotnie pokonując bramkarza rywala. W samej Błażowiance nie brakuje oczywiście innych, ogranych na piątoligowym szczeblu graczy i wiele wskazuje na to, że to Sokół wystawi do meczu młodszą wiekowo jedenastkę.

Po dwóch ostatnich remisach nasi piłkarze co prawda opuścili pozycję lidera Klasy Okręgowej, ale będąc w tej chwili (po wczorajszej porażce Jedności) jedyną niepokonaną do tej pory drużyną TGS lokuje się na znakomitym trzecim miejscu. Liczymy na to, że uda się przedłużyć dobrą passę i ostatecznie pokonać rywala z Błażowej.

Seniorzy:

TG Sokół Sokołów MałopolskiBłażowianka Błażowa

(dzisiaj, 16:00, w Sokołowie)

Zbiórka zawodników: 15:00

 

Zaległe opisy spotkań seniorów:

TG Sokół Sokołów Małopolski – Korona Rzeszów 3:3 (1:1)

Bramki: P.Codello (30′), P.Świst (70′), M.Uram (80′) – W.Smalarz (18′), K.Cieślik (56′), W.Smalarz (75′)

Skład (TG Sokół): G.Kwiecień – K.Sidor, P.Świst, S.Świst, Ł.Nizioł, T.Głowacki (62′ T.Brzychczy), P.Codello, B.Mika (57′ B.Bałamut), P.Darocha, M.Uram, K.Rembisz

Skład (Korona): D.Świder – K.Cieślik, M.Gołda, A.Karnasiewicz, Ł.Maca (44′ cz.k.), Ł.Obuch, P.Omiotek (76′ M.Bazylak), N.Słaby, W.Smalarz, M.Staroń (22′ G.Żyła (87′ W.Łyszczarz)), D.Ziobro (76′ P.Tłuczek)

Środowy mecz, choć rozpoczął się dla Sokoła nieźle, miał bardzo dramatyczny przebieg. Wszystko za sprawą dość niespodziewanej bramki dla Korony, która wyszła na prowadzenie jako pierwsza, po dość dużym błędzie naszej obrony. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać, bo kolejną bramkę dla Sokołów zdobył z rzutu karnego Piotr Codello, który w tym sezonie jest najskuteczniejszym z naszych graczy. Pod koniec pierwszej połowy drugą żółtą kartkę otrzymał Łukasz Maca i wydawać by się mogło, że gra w przewadze zagwarantuje Sokołowi pewne trzy punkty. Nic bardziej mylnego, “Koroniarze” wcale nie złożyli broni i dwukrotnie obejmowali prowadzenie, choć trzeba przyznać, że Sokół bramki tracił na własne życzenie. W drugiej połowie dla naszej drużyny na 2:2 wyrównanie padło po odegraniu Michała Urama do Patryka Śwista, który efektownie piętką wbił piłkę do bramki gości. W tym czasie były sytuacje na objęcie prowadzenia, ale zarówno Krystian Rembisz, ani Michał Uram nie wykorzystywali gry sam na sam z bramkarzem. Ten drugi zrehabilitował się co prawda bramką na 3:3, ale mimo prób i w sumie kilku niezłych jeszcze sytuacji TGS podzielił się z rutyniarzami z Załęża punktami.

Grom Handzlówka – TG Sokół Sokołów Małopolski 3:3 (1:0)

Bramki: M.Kozicki (40′), T.Kwater (58′), T.Głowacki (82′-samob.) – K.Rembisz (62′, 71′), B.Mika (80′)

Skład (Grom): W.Bąk – B.Chmiel (79′ P.Cyrul), T.Czarnota, D.Fara, M.Kozicki (85′ S.Cwynar), T.Kwater, W.Leśniak, A.Mijalny, J.Osiniak, T.Patryn, S.Pelc

Skład (TG Sokół): B.Babiarz – Ł.Nizioł (40′ K.Nowak), P.Świst, S.Świst, K.Sidor, T.Brzychczy, B.Bałamut, T.Głowacki, M.Uram, B.Mika, K.Rembisz

Drugi, jak się potem okazało, także remisowy mecz (i także z beniaminkiem) był kolejnym z serii dreszczowców. Zaczęło się od dwubramkowej przewagi ekipy gospodarzy. Pierwsza bramka dla naszej drużyny padła po dośrodkowaniu Michała Urama z rzutu rożnego, po czym piłkę ze “szczupaka” uderzył Patryk Świst. Bramkarz wybronił strzał naszego obrońcy, ale piłkę odzyskał Tomasz Brzychczy, który odegrał do Krystiana Rembisza, a ten zdobył trzeciego gola w tym sezonie. Bramka na 2:2 (także zdobyta przez Krystiana Rembisza) padła po rzucie wolnym i rykoszecie od muru. Sokół objął nawet prowadzenie, a autorem bramki była Bartosz Mika, który po otrzymaniu podania strzałem na krótki słupek dał TGS-owi prowadzenie. Niestety pechowo stracona bramka (po trafieniu samobójczym) ponownie dała Handzlówce remis, i chociaż piłka po trafieniu Tomasza Brzychczego głową ponownie znalazła się jeszcze w siatce miejscowych, to sędzia bramki nie uznał, odgwizdując faul na zawodniku Gromu. I choć naszym zdaniem decyzja o nieuznaniu bramki była naszym zdaniem mocno kontrowersyjna (sama sytuacja miała miejsce w końcówce doliczonego czasu gry), to warto dodać, że do samego meczu przystąpiliśmy w wyjątkowo wąskiej, bo zaledwie 12-osobowej kadrze, dlatego sam wynik wywalczony w Handzlówce nie jest taki zły.

 

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com