Dzikowiec górą po wyrównanym meczu

Rzuty karne i piękny gol z rzutu wolnego zadecydowały o wyniku wczorajszego testu z zespołem z Dzikowca. Po 90 minutach KS Dzikowiec zwyciężył z Sokołem 4:3 (2:2), natomiast sam mecz, a w szczególności pierwszą połowę można było uznać za bardzo ciekawe widowisko. Dla Sokoła trafiali: Karol Nowak (z rzutu karnego), Łukasz Nizioł i Krystian Kołodziej. Na listę strzelców dla KS Dzikowiec wpisał się Stanisław Pruś, który otworzył wynik spotkania.

Sam początek rozpoczął się niezbyt korzystnie bo już pierwsza akcja zespołu z Dzikowca pokazała, że pierwsze minuty nie służą naszej drużynie, a na listę strzelców wpisał się były napastnik naszego zespołu – Stanisław Pruś. Niedługo potem czasowo boisko opuścił zawodnik gości. Nieco kontrowersyjna była jedna z kolejnych sytuacji naszego zespołu, a sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał nasz najlepszy strzelec – Karol Nowak. Kolejnych okazji nie brakowało, jednak piłka albo mijała słupek bramki KS Dzikowiec, albo ofiarnymi interwencjami popisywał się golkiper przyjezdnych, który często ryzykownie wychodził przed własne pole karne. Tuż przed przerwą  na 2:1 dla gości podwyższył jeden z piłkarzy z Dzikowca, który fantastycznie przymierzył z rzutu wolnego, a nasz bramkarz nie miał żadnych szans na udaną interwencję. Wyrównanie przyszło niedługo potem, kiedy to Łukasz Nizioł po indywidualnym rajdzie minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki. Przez dłuższą część meczu defensywa Sokoła spisywała się bez zarzutu, a kibice mogli zobaczyć kilka dynamicznym, dobrze zorganizowanych akcji ofensywnych zespołu.

Po przerwie tempo gry znacznie osłabło, jednak wraz z tym osłabła czujność naszego zespołu w obronie, czego efektem były dwie stracone bramki (w tym jedna z rzutu karnego). Bramkę kontaktową zdobył młody Krystian Kołodziej i chociaż w ostatnich minutach spotkania Sokół wyraźnie przejął inicjatywę to kolejne strzały nie znajdowały drogi do siatki drużyny gości. Na kilka minut przed końcem spotkania Sokół miał dwie idealne sytuacje bramkowe, jednak w obu przypadkach zabrakło precyzji i z KS Dzikowiec wyjechał z naszego stadionu z nieznacznym zwycięstwem.

Dziękujemy kibicom, którzy licznie przybyli na nasz stadion, by obejrzeć grę naszych piłkarzy. Do startu ligi pozostało coraz mniej czasu – miejmy nadzieję, że do meczu z Grodziszczanką uda się poprawić wszystkie ewentualne błędy i w pięciu kolejnych domowych spotkaniach uda się znacznie poprawić bilans punktowy w tabeli.  Warto dodać, że we wczorajszym meczu od 70 minuty zagrał najmłodszy w tej chwili zawodnik kadry seniorów – Bartosz Mika, który powinien za niedługo na dobre zadomowić się w seniorach Sokoła.

Stanisławowi Prusiowi i jego zespołowi życzymy z kolei powodzenia w walce o utrzymanie w Klasie Okręgowej!

About the author

rafal.koziarz@gmail.com
6 Responses
    1. RyanTG

      Co do zdjęć to wszystkie będą w przyszłości dodane. Wczorajszy mecz był w Sokołowie, więc kto był na meczu, skład zespołu widział 🙂

      1. sir.voyteq

        To nie jest dobre i odpowiednie wytłumaczenie „kto był na meczu, skład zespołu widział :)” – myślę, że administrator strony powinien zadbać o składy, tym bardziej że było kilku nowych, nieznanych z poprzedniej rundy, graczy. W składzie pojawił się również Adam Piękoś wychowanek TG Sokół, ostatnio zakładający koszulkę Zorzy Trzeboś.

        1. RyanTG

          Powiem tak – w tej chwili mogę tylko potwierdzić, że Adam grał i z nami trenuje. Więcej szczegółów nie mogę w tej chwili podać, dlatego proszę o zrozumienie i trochę cierpliwości.

Leave a Reply