Eskorta szczęśliwa dla Sokoła. Kończymy rekordowym zwycięstwem!

Rywale z Dynowa nie będą miło wspominać wyjazdu do Sokołowa i wysokiej porażki 11:0 (6:0), którą można tłumaczyć wczorajszym jubileuszowym meczem z Termaliką Nieciecza. Warto jednak wspomnieć, że nie tylko Dynovia zagrała dzisiaj w mocno odmłodzonym składzie, bo w barwach Sokoła przez cały mecz “przewinęło się” w dzisiejszym meczu aż 10 młodzieżowców (w tym 7 juniorów starszych). Największą radość sprawiła nam jednak Akademia, która dziecięcą eskortą zwieńczyła dzisiejszy dzień symbolicznie kończąc piłkarski sezon! Bramki dla Sokoła strzelali dzisiaj: Karol Nowak (pięć), Bartosz Mika i Bartłomiej Bandura (obaj po dwie), Łukasz Nizioł i Kamil Sidor (z rzutu karnego).

W wyjściowym składzie Sokoła doszło dzisiaj do kilku zmian, a na ławce usiadło kilku bardziej doświadczonych zawodników: Piotr Codello, Tomasz Głowacki czy Michał Uram. Za kartki pazuowali dodatkowo Sławomir Świst i Piotr Darocha, a zamiast nich od pierwszej minuty grali młodzieżowcy Sidor, Mika, Bandura i Bałamut, a więc trzon naszej drużyny juniorów plus Pietroński i Świst. Po przerwie dołączyła dodatkowo kolejna grupa młodzieżowców, a absolutny debiut w seniorach zaliczył junior Hubert Wilczak, który zanotował czyste konto. Z kolei Kamil Sidor dokończył dzieła i ustalił wynik na 11:0, dedykując swoją bramkę Marcelinie! 🙂

Początek meczu nie zwiastował dwucyfrówki, a pierwszą okazję mieli goście, jednak indywidualny rajd Bartłomieja Domina zakończył się obroną Kwietnia w sytuacji sam na sam. Wkrótce potem sam na sam z bramkarzem znaleźli się zawodnicy Sokoła, a wynik  otworzył w 8 minucie Karol Nowak, który lobował w tym czasie Kamila Kurdziela. Goście w tym czasie podejmowali próby ataku, po czym ponownie sam na sam z naszym bramkarzem mierzył się Domin, jednak w miarę upływu czasu widoczne było zmęczenie dynowian, którzy po kolejnych bramkach ostatecznie zrezygnowali z walki o korzystny rezultat. Pierwsza bramka dla Sokoła padła po dograniu piłki przez Bałamuta do Karola Nowaka, który uderzając lobem skierował piłkę do siatki dynowian. Następnie bramkarz Dynovii kilkukrotnie przeszkodził naszym zawodnikom, którzy w dalszym ciągu atakowali bramkę gości – aż do 18 minuty, gdy po raz kolejny uderzył Karol Nowak, który tym samym zdobył swoją 150 bramkę w historii występów w Sokole. Bramka na 3:0 wpadła po dobitce Łukasza Nizioła, który dokonał formalności, po wcześniejszym sparowaniu mocnego strzału Miki przez Kurdziela. Kilka minut później ponownie bardzo blisko strzelenia gola był Mika, ale minimalnie minął się z piłką po zgraniu piłki wzdłuż linii bramkowej od Bandury. Młody gracz Sokoła dopiął swego w 35 minucie, gdy uderzeniem z linii pola karnego podwyższył na 4:0, a kilkadziesiąt sekund później zdobył swojego piątego gola w rozgrywkach po asyście Karola. Wynik do przerwy ustalił nasz kapitan, który podobnie, jak w kilku innych meczach zmieścił piłkę w bramce po bezpośrednim strzale z rzutu wolnego.

Zmiana stron początkowo nie przyniosła nic nowego. Tempo meczu znacznie osłabło, a obie drużyny spokojnie rozgrywały piłkę. Sytuacja uległa zmianie dopiero w 65 minucie, gdy posypał się worek z bramkami.

TG Sokół Sokołów Małopolski – Dynovia Dynów 11:0 (6:0)

Bramki: Karol Nowak (8′, 15′, 35′, 65′, 72′) Ł.Nizioł (19′), B.Mika (30′, 33′) Bandura (79′, 88′) K.Sidor 85′-k)

Skład (TG Sokół): G. Kwiecień (46′ H.Wilczak) – K.Sidor, D.Pietroński, P.Świst, M.Wilk, T.Brzychczy (46′ T.Głowacki), B.Bałamut (46′ S.Rodzeń), B.Mika (60′ M.Uram), B.Bandura, Ł.Nizioł (65′ K.Berkowicz), Karol Nowak

Widzów: 250

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com