Jeszcze trochę pracy przed nami! Pechowa porażka

Niecodzienne widowisko obejrzeli dzisiaj kibice w Grodzisku Dolnym i to niestety kibice gospodarzy cieszyli się dzisiaj z trzech punktów, a mogło być zupełnie inaczej! Pierwszy mecz daje odpowiedź na kilka pytań. Na pewno dobrze funkcjonuje ofensywa, która wywalczyła sobie bardzo dużo sytuacji strzeleckich. Debiutancką bramkę w barwach TGS zanotował Dawid Pieniek. Poza tym dwukrotnie trafił do bramki rywala Karol Nowak a raz Krzysztof Kozak.  Dużo pracy przed nami jednak w grze obronnej. Pięć straconych bramek to ostrzeżenie dla zespołu i chociaż większość z nich w ogóle nie powinna paść, to statystyki nie będą o tym pamiętać. Na szczęście przed Sokołem jeszcze dużo czasu na poprawienie niedociągnięć, a za tydzień liczymy na piękny mecz w wykonaniu naszego zespołu!

Mecz rozpoczął się od akcji ze strony Grodziszczanki, której jednak nie udało się zakończyć celnym trafieniem, chociaż niewiele brakło i to gospodarze pierwsi mogliby cieszyć się z bramki. Niedługo potem, bo w 10 minucie spotkania, Karol Nowak wymyka się obrońcom w czerwono-czarnych koszulkach i pewnie pokonuje po rajdzie z piłką bramkarza gospodarzy. Wydawać by się mogło, że pozwoli to rozwinąć skrzydła naszym piłkarzom i kto wie, jak wyglądałby dzisiejszy wynik, gdyby nie dość kontrowersyjna decyzja sędziego, który dopatrzył się faulu Dawida Pieńka w ataku w 13 minucie meczu (na Marcinie Szmucu). Dawid był w tamtym momencie bardzo blisko pola karnego, niemal sam na sam z bramkarzem – akcja została jednak przerwana. Sytuacja się zemściła, bo w momencie gdy gra zaczynała się kleić jedna kontra wystarczyła i gospodarze otrzymali szansę w postaci rzutu karnego, który na nasze nieszczęście wykorzystali. W 19 minucie dobrą sytuację strzelecką zanotował Stanisław Pruś, debiutujący w dzisiejszym meczu w szeregach Sokoła. I wtedy kolejny raz – długa piłka w stronę pola karnego, nieporozumienie w obronie, i bardzo niefortunna interwencja naszego bramkarza to kolejny prezent dla Grodziszczanki. Ta bramka zdecydowanie nie powinna w ogóle wpaść – stało się zupełnie inaczej. I znowu, dwie minuty później klarowna sytuacja Karola Nowaka (niemal kopia rajdu z 10 minuty), jednak tym razem nasz snajper zbyt daleko wypuścił futbolówkę i nie udało się wyrównać stanu gry. Gra wyrównała się i chociaż w 31 minucie łut szczęścia sprawił, że piłka po dośrodkowaniu i strzale Karola Nowaka z kilku metrów odbiła się od golkipera Grodziszczanki i nie wpadła do bramki! Równie blisko było ledwo dwie minuty później, także po akcji Karola. I ostatecznie udało się – w 34 minucie dośrodkowanie w pole karne, zagranie głową wysokiego Stanisława Prusia w kierunku bramki, do piłki dobiega Dawid Pieniek, który pewnie pakuje ją do siatki rywala. Szanse Sokoła odżyły, chociaż przez kilka kolejnych minut obie strony groźnie atakowały. Dynamicznymi rajdami popisali się piłkarze z Grodziska, którzy pokazali, że ich atutem jest właśnie szybkość. Gola do szatni zdobywa jednak Krzysztof Kozak, po świetnym podaniu od Karola Nowaka i udaje się ponownie wyjść na prowadzenie (3:2). Piłka jest przewrotna. Jak pokazała druga połowa – potrafi być przewrotna bezlitośnie.

Jedno jest pewne – gdyby udało się zyskać kolejną bramkę, w momencie gdy szans na strzelenie było wiele, gospodarze spuścili z tonu i popełniali więcej błędów niż dotychczas – nie musielibyśmy drżeć o wynik i pewnie udałoby się wywieźć z trudnego terenu zwycięstwo. Stało się inaczej – Grodziszczanka nie okazywała zmęczenia meczem, wyprowadzała piłki w pole karne i szybkie rajdy, które z reguły kończyły się sytuacją bramkową. Sprawiło to, że Sokół tracił niestety kolejne gole, z sytuacji, które w zasadzie nie powinny zakończyć się bramką (dwa strzały zamienione na bramkę z zerowego kąta, za co brawa należą się piłkarzom z Grodziska). Kilka razy to naszym zawodnikom dopisało szczęście, między innymi w momencie gdy piłka wpadła do bramki Sokoła, na szczęście z pozycji spalonej. Na wyróżnienie zasługuje świetny strzał Krzysztofa Kozaka z 49 minuty, a wynik nie uległ zmianie tylko i wyłącznie z zasługi świetnej interwencji miejscowego bramkarza. Pozycyjny atak nie okazał się jednak dość skuteczny, bowiem w 53 minucie kontratak Grodziszczanki znalazł miejsce w bramce strzeżonej przez Kwietnia. Dwie minuty później sam na sam z bramkarzem znalazł się Pruś, jednak górą był bramkarz. Tak jak zostało wspomniane już wcześniej, szybkością zachwycali piłkarze z Grodziska, którzy wyprzedzali naszych obrońców tworząc groźne kontrataki i to właśnie sprawiło, że 22 minuty przed końcem spotkania Sokół przegrywał, już 3:5.  Ostatnie minuty to powrót ducha walki u naszej drużyny, co zaowocowało bramką kontaktową Karola Nowaka w 81 minucie meczu. Ostatnie dziesięć minut to oblężenie bramki gospodarzy, którzy ofiarnie bronili się przed utratą bramki. Mimo, że były okazje, nie udało się żadnej z nich z nich wykorzystać i punkty zostały w Grodzisku Dolnym, a o wszystkim zadecydowała dekoncentracja w odstępie zaledwie pięciu minut.

Dziękujemy za liczną obecność kibiców z Sokołowa na meczu! Co prawda wynik nie był zbyt szczęśliwy, ale to początek sezonu, a więc pierwsze koty za płoty, wyciągamy wnioski z dzisiejszego meczu i w następnych ligowych spotkaniach oby same sukcesy. Cieszy gra ofensywna, która została rozciągnięta na kilku zawodników, którzy już dzisiaj zdążyli popisać się kilkoma bardzo udanymi, miłymi dla oka technicznymi zagraniami do partnerów z drużyny. Liczymy, że limit pecha został już wyczerpany, bo dzisiaj najbardziej sprawiedliwy dla obu ekip byłby pewnie remis, ale taka jest piłka. Zespół z Grodziska był dzisiaj do pokonania i to na jego własnym terenie, dlatego pracujemy dalej, a efekty przyjdą! Zapominamy więc o dzisiejszym wyniku i następny mecz w Jaworniku Polskim niech będzie okazją do udowodnienia, że nasz zespół stać na wiele!

Grodziszczanka – TG Sokół 5:4 (2:3)
Bramki: Grodziszczanka (20′, ?, 64′, 68′, 69′) – Karol Nowak (10′, 81′) , Dawid Pieniek (34′), Krzysztof Kozak (45′)

Skład TG Sokół: G.Kwiecień – R.Siłakowski, D.Węglowski, Ł.Dec, L.Ciupak, Ł.Kościółek, A.Tabaka, K.Kozak, Karol Nowak, S.Pruś, D.Pieniek. Na zmiany wchodzili: D.Kozak, H.Kuca, M.Rząsa, Kacper Nowak, P.Darocha

Galeria meczowa z dzisiejszego meczu – wkrótce

About the author

rafal.koziarz@gmail.com
21 Responses
  1. Kibic

    Taj jak pisałem kiedyś,obrona,obrona i jeszcze raz obrona.Musi być solidny bramkarz i 1-2 konkretnych obrońców.A propo bramkarza to lepszy już byłby Dec.Bo 5 bramek dostać to trochę nie halo.

  2. Jarek

    Niestety ale niektórzy nasi obrońcy to „vel drewno”,wiadomo o kogo chodzi.Mało zwrotni,a o szybkości szkoda nawet mówić.Najlepszy atak na nic jak będziemy mieć z tyłu takich niedorajdów.

  3. Jarek

    Byli chłopaki fajne w Górnie,może maja więcej ambicji niż grać w ogonie A-klasy.A za rok B-klasa. Pieniek by coś załatwił.

  4. asd

    Powiedzcie mi jedną rzecz, po co wy ściągacie zawodników dla pomocy i ataku? Jak tu jest potrzebna obrona !! Najważniejsze są tyły, przód jest elegancki .. atak na przeciwnika zaczyna się od obrony .. a My co piła w przód to strata, lub prosto pod nogi przeciwnika. Tak nie może być .. z takimi frajerami przegraliśmy wygrany mecz ! Albo inny wariant zastosować .. Pruś na obronę + Daro Kozak i pozmieniać tam ich ..

  5. asd

    aha.. i jeszcze Dec na bramkę ! Bo ta 2,3,4 bramka to tzw „szmaty” bramkarza. Wydaje mi się, że jak by stał Dec to bysmy to wygrali ..

  6. kibic

    Z całym szacunkiem ale Kwiecień owszem ma warunki na bramkarza,ale brakuje mu ogrania,doświadczenia,charyzmy i trochę odwagi.Taki Dec o głowę niższy chyba lepiej od niego broni.Widać że to bramkarz z zamiłowania,dobrze gra na linii i myśli na przedpolu.Tak więc trenerze zrób coś z tą obsadą bramki i ze dwóch szybszych obrońców,a nie takich co zanim ruszą to już mamy bramkę.

  7. asddsa

    Chodzą słuchy że zarząd będzie szukał jakiegoś bramkarza widać że projekt „chłopaków z gminy” juz zanika …

    1. yo

      Hordy obcych atakują! Tysiące są zwożone wagonami z Chin, żeby tylko internetowi komentatorzy mieli na co narzekać 😉

  8. aaa

    Więc po co piszecie o jakiś zawodnikach z gminy jak nagle zmieniacie zdanie PO CO COS TAKIEGO PISAĆ ????????????????????????????????

  9. Jarek

    Widocznie plany się trochę zmieniły,mnie tam to nie przeszkadza.Niech gra kto chce,byle było na co patrzeć i żeby spadku nie było.A jak zawodnicy z gminy nie chcą grać to trudno.W IV lidze jak Sokół grał to też była armia zaciężna,i nikomu to nie przeszkadzało.Tak więc nie róbmy awantury o 1-2 obcych zawodników.Jest OK.

  10. mike84

    ja mogę grać na obronie , szczerze to nawet bardzo ! do hejterów poczekajcie chwilkę a SOKÓŁ będzie no.1 🙂 każdy może mieć słabszy dzień….

Leave a Reply