Piłkarska Kadra Czeka 2011

pkczeka

Sukcesy sokołowskich piłkarzy to nie tylko seniorzy, ale również młodsze grupy wiekowe, które miewały własne, mniejsze (lub większe) sukcesy. Z całą pewnością jednym z najlepszych wyników ostatnich lat zanotowała grupa młodych zawodników prowadzonych przez trenera Bogusława Rybaka, która zajęła bardzo wysokie – 6. miejsce w centralnym finale turnieju Piłkarska Kadra Czeka w 2011 roku. Dzisiaj, już trzy lata później część autorów tamtego sukcesu zdążyło zadebiutować w dorosłej kadrze naszego zespołu. Utalentowana grupa zawodników może dziś pochwalić się między innymi treningiem z aktualnym trenerem kadry u21 – Marcinem Dorną. Poniżej relacja Krystian Kołodzieja, kapitana tamtej drużyny.

Udział w XXVII OGÓLNOPOLSKIM TURNIEJU PIŁKARSKA KADRA CZEKA im. Stanisława Tymowicza był ukoronowaniem ciężkich eliminacji gminnych, międzypowiatowych oraz wojewódzkich, z których sukcesywnie wychodziliśmy obronną ręką zajmując pierwsze miejsca. Zespoły uczestniczące w XXVII OGÓLNOPOLSKIM TURNIEJU PIŁKARSKA KADRA CZEKA im. Stanisława Tymowicza zostały rozlosowane na poszczególne grupy:

Grupa A

1/ GZS PG TUŁOWICE – woj. opolskie
2/ LKS SZUBINIANKA SZUBIN – woj. kujawsko-pomorskie (nie dojechali)
3/ MKS CZARNI POŁANIEC – woj. świętokrzyskie
4/ MKS POLONIA SŁUBICE woj. lubuskie

Grupa B

5/ TG SOKÓŁ SOKOŁÓW MAŁOPOLSKI – woj. podkarpackie
6/ LKS VICTORIA CZADRÓW – woj. dolnośląskie
7/ MLKS ZNICZ BIAŁA PISKA – woj. warmińsko-mazurskie
8/ GUKS GORZKOWICE woj. łódzkie

Grupa C

9/ GIMNAZJUM DROHICZYN – woj. podlaskie
10/ LKS ORZEŁ PAWONKÓW – woj. śląskie
11/ LKS POLONIA PŁOTY – woj. zachodnio-pomorskie
12/ TKS TOMASOVIA TOMASZÓW LUB. – woj. lubelskie

Grupa D

13/ LKS SŁOMNICZANKA SŁOMNIKI – woj. małopolskie
14/ LZS WIETCISA SKARSZEWY – woj. pomorskie
15/ KKS WŁÓKNIARZ 1925 KALISZ – woj. wielkopolskie

 

DZIEŃ PIERWSZY

Po pierwszej nocy, którą spędziliśmy w Słubicach byliśmy zafascynowani wspaniałymi warunkami panującymi tam. Mieszkaliśmy w Akademiku dla Studentów, dlatego często widywaliśmy młodych ludzi, przeważnie z książkami. O godzinie 7:30 zjedliśmy śniadanie, po czym mieliśmy odprawę przedmeczową, na której omawialiśmy taktykę gry. Następnie wybraliśmy się na stadion z panem kierowcą, który był dla nas bardzo miły i uprzejmy. Rozgrzewka, która została opracowana przez naszego trenera przyniosła oczekiwanie rezultaty o czym w dalszej części „relacji”. Trwała ona około 45 minut lub dłużej i była dość wyczerpująca dla zawodników, lecz bardzo dobrze przygotowująca do meczu. Mecz rozpoczął się z małym opóźnieniem. Rozgrywaliśmy go z LKS VICTORIA woj. dolnośląskie. Mecz rozpoczął się od dominacji Sokołowa, który pierwszy wyprowadził groźną akcję pod bramką przeciwnika. Była to akcja rozpoczęta przez stopera Huberta Kucę, który po długim rajdzie z piłką podał ją Krystianowi Kołodziejowi. Ten zaś wyprzedził obrońców i oddał strzał z trudnej pozycji, który zakończył się odbiciem piłki od „spojenia” bramki. Ta akcja uskrzydliła naszych zawodników. Pod koniec pierwszej połowy LKS wyprowadził atak, po czym ich napastnik strzelił gola.

pkczeka5

W przerwie meczu staraliśmy się zachować spokój, jednak nie wszystkim się to udawało. Na początku drugiej połowy byliśmy bardzo zmotywowani, ponieważ wiedzieliśmy, że możemy jeszcze wygrać. Sygnał do ataku dał nam kapitan Sokołowa Małopolskiego Krystian Kołodziej, który pięknym strzałem z lewej nogi zza 16-stki pokonał bramkarza LKS. Nie zwalnialiśmy tempa i już po 3 minutach wyszliśmy na prowadzenie, które dał nam Krzysztof Słonina strzałem z główki. W okolicach 50 minuty po zamieszaniu w polu karnym dobrym strzałem popisał się Dominik Tkacz, było to potwierdzenie naszej lepszej gry w drugiej połowie. Pod koniec meczu, gdy obrońcy LKS próbowali wyprowadzić atak Krystian Kołodziej przechwycił piłkę i wypracował sytuację „sam na sam” z bramkarzem przeciwników. Pokonał go pewnym strzałem, po czym nastąpił koniec meczu. W tym dniu zostaliśmy liderami Grupy B i bardzo cieszyliśmy się z tego powodu, ponieważ nie byliśmy wśród faworytów. Po obiedzie mieliśmy wolny czas i mogliśmy go przeznaczyć na zwiedzanie okolicy.

DZIEŃ DRUGI

Drugiego dnia mieliśmy stoczyć walkę o tzw. „wszystko” albowiem wiedzieliśmy, że ten mecz dawał nam awans do najlepszej ósemki Polski. Do meczu przystąpiliśmy pełni nadziei i wiary, że możemy go wygrać. Mecz rozgrywaliśmy na głównym boisku, co było dla nas wielką frajdą. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, zastaliśmy naszych przeciwników MLKS ZNICZ BIAŁA PISKA woj. warmińsko-mazurskie. Po rozgrzewce zmotywowaliśmy się jeszcze raz i wyszliśmy z uniesionymi głowami na murawę. Wylosowaliśmy piłkę, co nas bardzo cieszyło.

pkczeka2

Tuż po rozpoczęciu nastąpiła nasza pierwsza akcja, dająca nam gola, a mianowicie była to taka akcja…. Podanie do Huberta Kucy, po czym on zagrywa długą piłkę do Krystiana Kołodzieja, który zostaje faulowany w polu karnym, lecz nie zostaje odgwizdany faul, ponieważ do piłki podbiegł Dominik Tkacz i pięknym strzałem na krótki słupek bramki pokonał bramkarza przeciwników. Było to około 30 sekundy spotkania. Wynik przed końcem pierwszej połowy powiększył się po golu Dominika Tkacza, któremu po raz kolejny asystował Krystian Kołodziej. W drugiej połowie zaszło wiele zmian u przeciwnika jak i w naszej drużynie. Około 45 minuty Krystian Kołodziej wrócił do połowy po piłkę i dryblując pomiędzy dwoma zawodnikami uwalnia się spod ich opieki. Następnie zostaje brutalnie zatrzymany przez przeciwnika, lecz przed upadkiem na ziemię podał bardzo dobrą piłkę na „sam na sam” do Dominika Tkacza, który ją wykorzystał. Kolejny raz w tym meczu sędzia zastosował „przywilej korzyści” co było bardzo dobre dla naszego zespołu. Po tym golu nastąpiły zmiany w naszym zespole. Mecz skończył się takim wynikiem. Po ostatnim gwizdku sędziego, wszyscy nasi zawodnicy wybiegli na murawę i świętowali „historyczny” awans z grupy. Następnie mieliśmy chwilkę dla siebie, aby móc zregenerować siły na następny mecz.

DZIEŃ TRZECI

Trzeciego dnia nastąpiły bardzo duże zmiany w naszym zespole, ponieważ mieliśmy zapewniony awans do ćwierćfinału. Ten mecz graliśmy z GUKS GORZKOWICE woj. łódzkie. Po połowie grali nasi najlepsi strzelcy w tym meczu. Nie przywiązywaliśmy do tego meczu dużej wagi i dlatego przegraliśmy go 1:5. Jedyną bramkę dla naszego zespołu tzw. honorową strzelił Huber Kuca, który występował w tym meczu niestety z lekką kontuzją nogi. Zmiany w naszym zespole nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, lecz nie martwiliśmy się tym. W tym dniu nastąpiło jeszcze jedno bardzo przykre dla nas wydarzenie, a mianowicie przenieśliśmy się z Miasteczka Akademickiego do Internatu, gdzie były znacznie gorsze warunki, lecz po pewnym czasie przebywania w nim przyzwyczailiśmy się.

pkczeka6

DZIEŃ CZWARTY

Czwartego dnia nastąpiły ćwierćfinały. Spotkaliśmy się w nich z gospodarzami a mianowicie MKS POLONIA SŁUBICE. Mecz rozpoczął się z małym opóźnieniem. Zespół ze Słubic znacznie przewyższał nas pod względem wzrostu. Trenerem gospodarzy był Brazylijczyk. Pierwsze 10 minut graliśmy dobrze i wyprowadzaliśmy groźne akcję, lecz niestety po tym czasie zaczęło coś się psuć. Nasza gra była bardzo chaotyczna. Już po pierwszej połowie przegrywaliśmy 4:0 (w tym dwie bramki wpadły z główki). Na początku drugiej połowy, zespół gospodarzy rozprowadzał piłkę wzdłuż obrony. Jedno takie rozprowadzenie przejął Krystian Kołodziej, po czym wypracował sobie akcję „sam na sam”. Przed polem karnym zawodnik gospodarzy brutalnym faulem w nogi od tyłu powalił go na ziemię. Sędzia bez wątpliwości w pośpiechu wyciągnął czerwony kartonik, co oznaczało przewagę liczebną naszych zawodników. Niestety Krystian Kołodziej ucierpiał i miał problemy z prawą nogą w dalszej części gry. Słaba postawa zespołu przełożyła się na wynik 0:7 dla gospodarzy. Jednak nasz zespół nie załamywał się i wierzył w swoje umiejętności. W późniejszym czasie okazało się, że Słubice grały w finale; w którym przegrały minimalnie w karnych z TKS TOMASOVIA TOMASZÓW LUBELSKI woj. lubelskie.

pkczeka7

DZIEŃ PIĄTY

Piątego dnia okazało się, że będziemy grać z zespołem z naszej grupy a mianowicie GUKS GORZKOWICE. Był to mecz, który dawał prawo gry o miejsca 5-6 na tym właśnie Turnieju. Ten mecz poprzedził trening z Trenerem Reprezentacji Polski U-16 p. Marcinem Dorną. Było to dla nas dużym przeżyciem jak i doświadczeniem uczestniczyć w tych oto zajęciach. Zaprezentował on nam różnego rodzaju ćwiczenia, dzięki którym powracaliśmy szybciej do sił. Do meczu przystąpiliśmy bardzo zmotywowani. Był to dość równy mecz. W okolicach 15 minuty po wyrzucie z autu Krystian Kołodziej strzałem z woleja pokonał bramkarza przeciwników. Wszyscy po tym golu się cieszyli.

przedkarnymi

Niestety już po 3 minutach stoper przecinków, a zarazem kapitan doprowadził do remisu. Pod koniec pierwszej połowy było jeszcze parę wrzutek w nasze pole karne. Po jednej z nich został sfaulowany zawodnik drużyny przeciwnej. Sędzia bez wątpliwości pokazał na „wapno”. Strzał z karnego był nie do obrony dla naszego bramkarza i dlatego nikt nie miał do niego żadnych zastrzeżeń, czy też żalu. Wynik do połowy się nie zmienił. W drugiej połowie mieliśmy parę groźnych akcji. Jedna z ostatnich w tym meczu przyniosła nam wyrównanie. Po zamieszaniu w polu karnym przeciwnika do piłki „dopadł” Krystian Kołodziej i dokładnym strzałem lewą nogą wpakował piłkę do siatki przeciwnika. Wynik do końca meczu się nie zmienił, dlatego o jego zakończeniu miały zdecydować rzuty karne, do których wybrano po pięciu zawodników. Nastąpiła zmiana w naszym zespole, a mianowicie Krystian Kołodziej wszedł na bramkę. Nie było to zaskoczenie dla naszych zawodników, ponieważ w klubie grał on właśnie na tej oto pozycji. Duże zdziwienie było zaś u przeciwników, którzy momentami nie wiedzieli jak się mają zachować. Po pierwszej kolejce było 1:1. W drugiej kolejce zawodnik z Gorzkowic się pomylił i wyszliśmy na prowadzeni w rzutach karnych 2:1. Trzecia kolejka to popis strzelających, których strzały nie były do obrony (3:2). Czwarta kolejka to popis naszego bramkarza, który piękną obroną nie pozwolił, aby piłka wpadała do bramki. Następnie podszedł do piłki i pewnym strzałem w prawy górny róg bramki pokonał bramkarza 4:2. Drużyna z Sokołowa wygrała to spotkanie z przeciwnikami, z którymi w grupie przegrała 1:5. Rewanż był bardzo udany i cieszył!

mlody1

Po południu zostaliśmy mile zaskoczeni przez organizatorów turnieju. Wybraliśmy się do Aqua Parku w Gorzowie Wielkopolskim. Następnie udaliśmy się na stadion żużlowy Caelum Stal Gorzów. Zobaczyliśmy motocykle dzięki którym Tomasz Gollob święcił triumfy i zdobywał medale Mistrzostw Świata. Był to dość przyjemny dzień dla naszego zespołu, i nie tylko.

DZIEŃ SZÓSTY

Ostatniego dnia rozgrywaliśmy mecz o 5 miejsce z LKS SŁOMNICZANKA SŁOMNIKI woj. małopolskie. Ten mecz był bardzo trudny pod względem fizycznym dla naszej drużyny, ponieważ czuliśmy zmęczenie całym Turniejem. Mecz rozpoczął się dość wcześnie, a mianowicie o 9:00. Jedna akcja w pierwszej połowie pozwoliła przeciwnikom wyjść na prowadzenie. W drugiej połowie wypracowaliśmy jeszcze parę groźnych sytuacji, lecz nie pozwoliły one na doprowadzenie do remisu. To spotkanie przegraliśmy 0:1, lecz nie zwieszaliśmy głów, bo wiedzieliśmy co osiągnęliśmy. Cieszyliśmy się tym miejscem zajętym na tym turnieju! Następnie poszliśmy oglądać finał pomiędzy MKS POLONIA SŁUBICE vs TKS TOMASOVIA TOMASZÓW LUBELSKI.

pkczeka3

Zawody zakończyliśmy z bilansem 3 wygranych meczy i 3 przegranych meczy. Był to bardzo dobry wynik naszej drużyny. Na podróż dostaliśmy ekwipunek i wyruszyliśmy w drogę powrotną.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zawodnicy Sokołowa serdeczne podziękowania składają: Burmistrzowi GiM Sokołów Młp. Andrzejowi Ożóg za wsparcie finansowe; Piotrowi Hadała za opiekę medyczną; Trenerowi Drużyny Bogusławowi Rybak za trud, dzięki któremu zdobyliśmy 6 miejsce na XXVIIII OGÓLNOPOLSKI TURNIEJ „PIŁKARSKA KADRA CZEKA” im. Stanisława Tymowicza; Zarządowi TG „Sokół” za pomoc w załatwieniu wszystkich niezbędnych formalności; Dyrektorowi MGOKSiR Jackowi Piekiełkowi, który wspierał nas i kibicował na zawodach wojewódzkich, a na ogólnopolskich wspierał nas duchowo; Panu Stanisławowi Kula za pomoc w kompletowaniu dokumentacji; Panu Prezesowi Podkarpackiego Zrzeszenia LZS w Rzeszowie Józefowi Krzywonos za wszelkie udzielone wsparcie. Pragniemy również podziękować wszystkim tym niewymienionym, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, iż wyjazd na XXVIIII OGÓLNOPOLSKI TURNIEJ „PIŁKARSKA KADRACZEKA” im. Stanisława Tymowicza stał się możliwy. Życzylibyśmy sobie, aby w niedalekiej przyszłości znaleźli się nasi kontynuatorzy z terenu naszej Gminy, którzy poprawią nasz wynik i zdobędą pierwsze miejsce na OGÓLNOPOLSKIM TURNIEJU „PIŁKARSKA KADRA CZEKA” im. Stanisława Tymowicza.

Opracował: Młody

Do tej pory sukcesu młodych zawodników z Sokołowa nikt z okolicy nie pobił. Jak widać, dobrą drużynę można wychować nawet w tak małym ośrodku jak nasze miasto, a kto wie, być może kiedyś uda się naszemu klubowi wychować własnego reprezentanta Polski? Wszystko jest możliwe, dlatego tak ważna jest praca z młodzieżą, która procentuje między innymi tego typu „zdobyczami”.