Kulisy TGS: Grzegorz Płonka

Myślę, że nie będzie to dla Was zaskoczeniem, bo zadaliśmy kilka pytań Grzegorzowi Płonce. Najskuteczniejszy tego sezonu Sokół jest kolejnym gościem naszego cyklu. Tak więc.. zapraszamy do lektury! 😎

RK: Lepszego momentu do krótkiej rozmowy nie mogliśmy znaleźć. W Bratkowicach ustrzeliłeś hat-trick i jesteś w tej chwili z 15 bramkami najskuteczniejszym strzelcem w Sokole. Jak skomentujesz sam mecz (i swoją postawę)? 😃
GP:
Witam Wszystkich. Jeśli chodzi o poprzedni mecz.. to uważam, że każdy bardzo dobrze się spisał – co widać zresztą po wyniku. Do pierwszej bramki zabrakło trochę zimnej krwi przy samym wykończeniu akcji, ale na szczęście, w końcu udało się coś strzelić i mogliśmy już od tej pory kontrolować przebieg gry. Oczywiście cieszę się, że strzeliłem trzy bramki i pomogłem drużynie zdobyć kolejne punkty. Myślę, że nie ma jakiejś szczególnej rywalizacji pomiędzy mną, Patrykiem i Panczem. Cieszę się z ich bramek i mam nadzieję, że będą ich strzelać jak najwięcej! 😁

RK: A teraz przejdźmy do Twoich początków. Jak to się stało, że Grzegorz Płonka zaczął przygodę z piłką?
GP:
W piłkę zacząłem grać odkąd tylko pamiętam. Do biegania za futbolówką nikt (i nigdy) nie musiał mnie namawiać. Po prostu patrzyłem na brata i jego starszych kolegów, którzy zabierali mnie ze sobą na boisko. Swój pierwszy mecz pamiętam bardzo dobrze. Miałem wtedy może z 9-10 lat i wygraliśmy wtedy wysoko z drużyną z Zabajki.

RK: Trochę czasu spędziłeś w macierzystym KS Stobierna, potem pograłeś w młodzieżówkach Stali Rzeszów. Pozostały jakieś wspomnienia?
GP:
Czas spędzony w juniorach w Stobiernej. Hm, ciężko powiedzieć, bo pamiętam z tego okresu dość niewiele, ale już przenosiny do Stali pamiętam jakby to było dziś. Do przenosin na Hetmańską namówił mnie trener Adam Domaradzki, który razem z trenerem Katarzyną Wis szkolili mnie cały ten czas, który tam spędziłem. Kolegów z drużyny pamiętam bardzo dobrze. Dogadywaliśmy się na boisku, tak jak i poza nim, co dawało świetna atmosferę. Po dłuższym czasie spędzonym w Stali przeniosłem się z powrotem do Stobiernej. Z dużym sentymentem wspominam grę w KS-ie, ponieważ tak naprawdę to tam stawiałem pierwsze kroki w seniorskiej piłce. Po dwóch latach przyszła kolej na na TG Sokół, w którym gram do dziś i mam nadzieję, że uda nam się w końcu osiągnąć nasz cel. A tym jest awans do IV ligi! 🏆

RK: I w tym miejscu pojawia się postać Michała Urama. Uri to prywatnie Twój kuzyn, ale jednocześnie możemy go ochrzcić mianem dyrektora sportowego Sokoła. W jaki sposób namówił Cię do gry w Sokołowie?
GP:
Właściwie to z Urim na temat przejścia do TGS rozmawiałem na długo przed moim transferem. Za jego namową przyszedłem na parę treningów i sparing. Spodobał mi się styl jakim gra Sokół. I oto jestem. Aż do teraz.

RK: Jesteś jeszcze młodzieżowcem, ale w naszych statystykach pniesz się ekspresowo w górę. Na swoim koncie masz już w sumie 46 bramek w naszych barwach. Przed sobą masz m.in. swojego kuzyna Uriego i Karola Nowaka. Idziemy na rekord? 😃
GP:
Co do rekordu, to jeszcze daleka droga 😅. Ale kto wie…może kiedyś się uda.

RK: Zostałeś ostatnio zauważony przez Kamila Pileckiego i doceniony jako młody i ambitny, z zadatkami na kierownika ds. atmosfery. Jak skomentujesz ten fakt? (śmiech)
GP:
Jest mi bardzo miło, że zostalem dostrzeżony przez Kamcia. Muszę jeszcze się dużo od niego nauczyć, na razie jestem na dobrej drodze i postaram się nie zawieść oczekiwań! 😅

RK: Już w tą sobotę zagramy z Przybyszówką. Na terenie rywala ulegliśmy 2:0. Jest mobilizacja do tego, żeby się zrewanżować? 😃
GP:
Co do Przybyszówki.. Podchodzę do soboty tak samo jak do każdego innego meczu – a więc pełna mobilizacja! Na pewno porażka z tamtej rundy zostałą gdzieś z tyłu głowy, dlatego nie widzę innego wyjścia niż wygrana i dopisanie na nasze konto trzech punktów. 😃

RK: Sezon powoli już dobiega końca i zmierza do finiszu. Jak oceniasz naszą grę jako zespołu i jakie cele stawiasz sobie i ekipie na następny sezon?
GP:
Nie ma co ukrywać. Ten sezon nie poszedł tak jak sobie to wcześniej zaplanowaliśmy W przyszłym sezonie mamy jeden cel – awans do IV ligi! Jeśli tylko będziemy ciężko pracować, to jestem zdania, że na pewno uda nam się go osiągnąć! ⚪️🔵

RK: Włókniarz, Strug czy Stal. Kto wejdzie do IV ligi?
GP:
Tak naprawdę to sezon się jeszcze nie skończył i każda każda ekip ma jeszcze szanse na awans, lecz patrząc na wyniki i formę jaką prezentuje Stal Łańcut, to jednak to oni są w tej chwili głównym faworytem.

RK: Najlepsi kibice/najlepszy kibic Grzegorza Płonki to? Dodam, że masz swoich wiernych kibiców, którzy nie opuszczają żadnego meczu.
GP:
Moim największym i najwierniejszym kibicem jest moja dziewczyna – Andżelika 💙, ale jest też mój brat Łukasz, który jeździ na wszystkie mecze i obserwuje grę moją i drużyny.

RK: Najlepszy/najważniejszy (moim zdaniem) mecz, który zagrałem:
GP:
Myślę, że nie rozegrałem jeszcze w swoim życiu najważniejszego meczu, ale najlepszy mecz, który zagrałem/zagraliśmy.. Był to mecz w Głogowie Małopolskim. Widać było po chłopakach, że przyjechaliśmy po pełną pulę i nic innego się wtedy nie liczyło. Mecz wygraliśmy, ale na nasze nieszczęście zabrakło tej nieszczęsnej jednej bramki do awansu. Mimo wszystko wiedzieliśmy, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty.

RK: Ulubiony klub:
GP:
Real Madrid

RK: Piłkarski wzór:
GP:
Mimo, że kibicuję Realowi to jednak Leo Messi 😅

RK: Fifa, PES czy FM?
GP:
Oczywiście FIFA!

RK: Ulubiony numer:
GP:
Klasyczna “9”

RK: Chwila na dedykacje i coś od siebie:
GP:
Dedykacja: brawa dla naszego ziomala Ryana, który robi znakomita robotę na naszym fanpejdżu 👏 [dzięki Gienio] Pozdrawiam wszystkich czytelników, kibiców.. Trzymajcie kciuki za TG Sokół! 💪⚪️🔵

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com

Dodaj odpowiedź