Ligowe ostatki! Na zakończenie Bratek Bratkowice!

tgsokolbratek

Już tylko jedna kolejka pozostała do zakończenia zmagań w rzeszowskiej Klasie Okręgowej. Sokół podejmie na własnym boisku drużynę Bratka Bratkowice, kończąc tym samym sezon. Stawką jest siódma lokata w tabeli na koniec rozgrywek. Zaczynamy w niedzielę o 17:00.

Naszego jutrzejszego rywala przedstawiać raczej nie trzeba, bo przeciwko Bratkowi TGS grywał regularnie – zarówno w lidze, jak i w sparingach. Z różnym rezultatem, ale na tyle często, by przyzwyczaić kibiców obu drużyn do rywalizacji. W tym roku, co udowadnia tabela, obie drużyny idą łeb w łeb i dzieli je zaledwie jeden punkt, co oznacza, że w przypadku wygranej Sokoły mogą przesunąć się jeszcze o jedną lokatę do góry w ligowej hierarchii.

Bratek to zespół pozbawiony wielkich nazwisk, ale na tyle solidny, by zadomowić się w środku tabeli. Na pewno warty odnotowania jest kwartet braci Hejnigów, którzy od lat bronią barw swojego macierzystego klubu. Do tego można wymienić Pawła Czaję, który jest w tej chwili najskuteczniejszym strzelcem tego sezonu (ma na koncie 22 trafienia) i prawdopodobnie to on będzie stwarzać w niedzielę największe zagrożenie dla naszej bramki. Sami rywale prezentują równą formę na własnym boisku i na wyjeździe, ale mimo wszystko atut własnego boiska będzie w tym meczu po stronie sokołowian, którzy po zwycięstwie z Wisłokiem powinni pójść za ciosem i w dobrym stylu zakończyć sezon.

Jesienią górą był Bratek, który być może nieco szczęśliwie, ale skutecznie przerwał świetną serię Sokoła (w meczach bez porażki). Sam mecz odbył się jednak nie w Bratkowicach, ale na bocznym boisku Stali Rzeszów, a gola na wagę wygranej (1:0) zdobył wtedy właśnie Paweł Czaja. Będziemy mieć więc okazję do tego, by nieco odgryźć się za tamten mecz rywalom, choć nie będzie to na pewno łatwe zadanie.

Przypominając historię spotkań obu drużyn wygląda ona tak:

Historia spotkań obu drużyn jest jednak o wiele dłuższa – powstały w 1949 roku klub (występujący od tamtej pory jako LKS, Las i Bratek) rozegrał z sokołowskimi drużynami przynajmniej 16 spotkań ligowych. Póki co, więcej zwycięstw na koncie mają zawodnicy Bratka (osiem). Sześciokrotnie w spotkaniach obu drużyn padały remisy. Sokołowianie byli górą czterokrotnie. W tym czasie Bratkowice strzeliły 41 bramek – Sokół ma ich na koncie 37. Efektownie wyglądają rekordy związane z najwyższymi zwycięstwami (zarówno Bratka jak i Sokoła). W sezonie 1984/85 Sokołowianka rozgromiła ówczesny Las Bratkowice 7:0. Piłkarze z Bratkowic nie byli dłużni i w jednym z meczów  Sokół uległ tamtejszej drużynie aż 1:9. Podobnej kanonady w niedzielę raczej nie można przewidywać, ale zapowiada się co najmniej ciekawie. Warto przypomnieć, że w sezonie 2013/14 Bratek wygrał swoją grupę rzeszowskiej Klasy A i powrócił do Klasy Okręgowej, co nie udało się rok wcześniej, kiedy na finiszu rozgrywek bratkowiczanie stracili premiowane awansem miejsce na rzecz Piasta Nowa Wieś.

Od tamtej pory Sokół grał przeciwko bratkowiczanom w lidze 5-krotnie, z czego Sokół zwyciężał cztery razy – z kolei Bratek – raz, właśnie jesienią minionego roku. Ogólny bilans spotkań pomiędzy obiema ekipami to: 49:46 w bramkach na korzyść TGS, 8 zwycięstw Sokoła, 6 remisów i 9 wygranych Bratka.

Ostatnie mecze:
2016/2017 (jesień): Bratek Bratkowice – TG Sokół 1:0 (0:0)
2015/2016 (wiosna): Bratek Bratkowice – TG Sokół 0:5 (0:2)
2015/2016 (jesień): TG Sokół – Bratek Bratkowice 3:2 (2:0)
2014/2015 (wiosna): Bratek Bratkowice – TG Sokół 0:1 (0:1)
2014/2015 (jesień): TG Sokół – Bratek Bratkowice 3:2 (1:0)

Ciekawostką, o której część kibiców już na pewno wie jest fakt, że w Bratku przed kilkoma sezonami występował Patryk Świst, a który teraz mocno stanowi o sile defensywy Sokoła. Z kolei w drużynie z gminy Świlcza nie gra żaden zawodnik z przeszłością z występami w TGS. Niektórych może za to zaciekawić fakt, że jeden z zawodników Bratka – Dawid Łagowski poprzedni sezon spędził w B-klasowym Herkulesie Trzebuska, choć sam jest wychowankiem rzeszowskiej Stali.

Same statystyki Bratka mówią nam o tym, że strzela więcej i traci mniej od Sokoła, jednak wypada liczyć, że nie znajdzie to przełożenia w jutrzejszym meczu. Ciężko wskazać faworyta niedzielnego spotkania, ale co pokazał w tej rundzie TGS – lepiej czujemy się na własnym boisku.

Zapraszamy wszystkich na mecz Sokoła i Bratka! Do zobaczenia na trybunach!

TG Sokół Sokołów MałopolskiBratek Bratkowice

(jutro, 17:00, w Sokołowie)