Ligowy falstart Sokołów

trzebownisko_tgsokolsokolow

Z pewnym niedosytem można odnieść się do sobotniego meczu Sokoła z LKS Trzebownisko, który zakończył się zwycięstwem gospodarzy 5:2 (2:1). W pierwszej kolejce TGS zapłacił frycowe, choć.. warto doszukać się pewnych pozytywów, bo tych także nie brakowało. Bramki dla Sokoła zdobywali: Michał Uram i Tomasz Brzychczy. Dla drużyny LKS-u kolejno: Piotr Kloc, Konrad Panek, Bartosz Wiśniewski (dwie) i Kamil Pukała.

Potyczka z beniaminkiem rozpoczęła się w najgorszy możliwy sposób. Pierwsza minuta. Pierwsza akcja i błąd w kryciu, który poskutkował szybkim otwarciem wyniku przez rosłego Piotra Kloca. Od tej pory Sokół przejął inicjatywę, mozolnie konstruował akcje, natomiast Trzebownisko doszukiwało się kolejnych szans w kontratakach. Co ważne, duże znaczenie miała postawa obu bramkarzy, którzy spisywali się w tym czasie wyjątkowo dobrze, ale postacią meczu był na pewno Ukrainiec Rusłan Szulchan, który parował piłki teoretycznie niemożliwe do wybronienia. Gdyby przyjrzeć się historii jego występów, to jako wychowanek (skądinąd naszego imiennika) – Sokoła/Ruchu Lwów przeszedł do występującego obecnie w ukraińskiej drugiej lidze – Ruchu Winniki. Jak na gracza rzeszowskiej Klasy O – godne odnotowania. Kilka razy z kolei bardzo dobrze zachował się też Grzegorz Kwiecień.

Pierwsza bramka dla Sokoła padła po podaniu od Grzegorza Płonki, gdy do piłki doszedł Michał Uram, pakując piłkę do siatki. Niestety, niecałe 10 minut później znowu trzeba było gonić wynik, bo błąd obrony wykorzystał Konrad Panek.

Po zmianie stron Sokoły szybko objęli prowadzenie, tym razem po zagraniu z rzutu rożnego od Urama zamieszanie w polu karnym wykorzystał Tomasz Brzychczy, pakując piłkę do siatki. Wydawać by się mogło, że szanse na przechylenie wyniku na swoją korzyść są spore, ale.. kolejny kiks obrońcy i cała praca zaczęła się od początku. Niestety, kolejna bramka podcięła skrzydła naszemu zespołowi i od tej pory gra toczyła się pod dyktando rozpędzonego LKS-u, który jeszcze dwukrotnie wypunktował podmęczony już TGS, w pełni zasłużenie wygrywając spotkanie.

Mamy jednak kilka pozytywów, bo mimo dość bolesnej i wysokiej porażki, przez dłuższy czas to Sokół rozgrywał piłkę i atakował, a trzeba dodać, że w podstawowej jedenastce znalazło się aż sześciu młodzieżowców, a w tym dwóch debiutantów – Grzegorz Płonka (rocznik 2001, asystował) oraz Michał Rak (rocznik 2000). Ten drugi rozegrał swój pierwszy mecz w seniorskich barwach i pokazał dużo walki o każdą piłkę. Oprócz niego na murawie znajdował się Jakub Kołodziej (2000), który już nie jeden raz wyszedł w pierwszej jedenastce seniorów. Nie wspominając o rutynowanych już graczach – Kamilu Sidorze, Bartłomieju Bałamucie i Sebastianie Rodzeniu.

LKS Trzebownisko – TG Sokół Sokołów 5:2 (2:1)

Bramki: P.Kloc (1′-głową), K.Panek (33′), B.Wiśniewski (69′, 87′), K.Pukała (85′) – M.Uram (26′), T.Brzychczy (50′-głową)

Skład (LKS Trzebownisko): R.Szulchan – P.Kloc, J.Janik, K.Cyrek (17′ B.Wiśniewski), K.Panek (90′ T.Pieczonka), J.Ziemiński, J.Marcinek, K.Wilk, M.Majcher (88′ K.Płonka), P.Piędel, K.Pukała (88′ P.Tomaka)

Skład (TG Sokół): G.Kwiecień – J.Kołodziej, T.Brzychczy, K.Sidor, M.Wilk, M.Rak, D.Ziobro, B.Bałamut, S.Rodzeń, M.Uram, G.Płonka

Asysty: G.Płonka (1:1), M.Uram (2:2)

Gracz meczu: Rusłan Szulchan (LKS)

Widzów: 150