W niedzielę o 16:00 rozegramy piątą już ligową kolejkę, w której przeciwnikiem będzie aktualnie piąta w tabeli – Sawa Sonina!

Tym razem udamy się w kierunku Łańcuta, do położonej kilka kilometrów na południe Soniny. Kiedyś znana jako Schönewald, o niemieckim rodowodzie, malowniczo położona wśród licznych pagórków, i nad Sawą – rzeki, od której wziął nazwę założony w 1946 roku klub sportowy.

Sonina jako jedna z pierwszych w okolicach Łańcuta postawiła na rozwój sportu, a pierwsze boisko powstało jeszcze podczas wojny. I od samego początku, tuż po zakończeniu największej zawieruchy ubiegłego wieku zawiązały się dwie drużyny – piłkarska i siatkówki. Z tej drugiej Sonina była zresztą całkiem dobrze znana w województwie. Do tego w swojej historii przez klub przewijali się też narciarze i lekkoatleci. Teraz ostała się co prawda tylko sekcja piłkarska, a ta – od kilku dobrych sezonów zadomowiła się w ligowej czołówce.

Ligowy top

A to dlatego, że w składzie Sawy, która największy piłkarski triumf świętowała w 2014 roku (awans do IV ligi) nie jest trudno znaleźć solidnych piłkarzy. Jedną z najmocniejszych kart w talii sonińskiej piłki był Maciej Grad. Ten, zresztą nie tylko jako piłkarz, ale też Sawy był jednym z budowniczych historycznego sukcesu. Teraz co prawda pracuje w Woli Dalszej, ale sentyment do macierzystego klubu na pewno pozostaje. I jakiś spadek po byłym szkoleniowcu na pewno pozostaje. Bo w starciach z Sawą od wielu lat łatwo nie mieliśmy.

Nowy architekt – Sawa wciąż w czołówce

Mamy 2018 rok. Z funkcji trenera rezygnuje w Sawie wtedy Maciej Grad, a jego następcą zostaje Bartosz Madeja. 37-latek, z naprawdę ciekawym piłkarskim CV, bo niewielu piłkarzy na tym szczeblu może poszczycić się reprezentowaniem barw Śląska Wrocław, chociaż bardziej znany jest z występów m.in. dla drugo- i trzecioligowych – Resovii i Siarki, Karpat Krosno i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Od tamtej pory Sawa plasowała się kolejno, dwukrotnie na trzecim miejscu (dwukrotnie tuż za Sokołem), a podczas ostatniej, przydługawej kampanii – na 9. miejscu. Do tego mimo, że swoje lata na karku trener Madeja już ma, to wciąż wspiera swoją ekipę na murawie, a znakiem rozpoznawczym opiekuna Sawy jest strzał z rzutu wolnego.

Urodzaj z przodu

Na pewno warto wyróżnić Grzegorza Słoninę, jednego z najskuteczniejszych graczy Klasy Okręgowej ostatnich lat, zresztą byłego króla strzelców (2018/2019).

Do tego przez lata związany z Ładą Biłgoraj (ex-Olender Sól, Tomasovia Tomaszów Lubelski i Karpaty Krosno) Damian Rataj. 28-latek upolował zresztą z trudnej sytuacji gola w ostatnim meczu Sokoła i Sawy, przez co trafił do naszego ‘notatnika’.

Jesienią karty rozdaje jednak 23-letni pomocnik Jakub Baran, który w meczu ze Stobierną upolował hat-tricka i ma już na koncie cztery gole – najwięcej spośród graczy Soniny. Po dwa mają, wcześniej wspomniany Rataj i Maksymilian Smoleń.

A jak prezentują się wyniki Sawy? Ostatnio gracze z Soniny wygrali u siebie z Aramixem Niebylec (2:1), a zagrali w składzie:

Radosław Cisek – Szymon Pasternak, Bartłomiej Gwizdak, Bartłomiej Karkut, Jakub Kruk – Maksymilian Smoleń, Jakub Baran, Dawid Baran, Bartosz Madeja – Damian Rataj (83′ Grzegorz Słonina), Bartłomiej Olechowski

Wcześniej nasi rywale remisowali w Stobiernej (3:3), wygrali na własnym stadionie (po golu w samej końcówce) z Safironutrition Wola Dalsza (4:3) oraz wywieźli punkt z trudnego terenu w Zaczerniu (2:2).

Kilka ruchów transferowych

Ważnym transferem jest na pewno powrót Barłomieja Gwizdaka (po wypożyczeniu do Włókniarza) i przybycie do Soniny z 4-ligowego Sokoła Kolbuszowa Dolna obrońcy Bartłomieja Karkuta. Do tego wiemy, że do rozgrywek Sawa zgłosiła Kacpra Dubiela (ostatnio Stal Łańcut) i Filipa Peliszko (Resovia).

W kierunku 4. ligi powędrował natomiast Jakub Wilk (ten zagra w Izolatorze Boguchwała), a do beniaminka z Woli Dalszej Sławomir Świst, którego znamy z występów w TGS.

Już ponad pół wieku od pierwszego pojedynku

Pierwszy raz w lidze zagraliśmy przeciwko klubowi z Soniny jeszcze w 1958 roku, w rozgrywkach Klasy B, w tamtym czasie piątym poziomie rozgrywek w Polsce. Na kolejny dwumecz musieliśmy zaczekać dekadę, a potem.. aż do 2001 roku! Później padło rekordowe zwycięstwo Sokołowian, którzy podczas marszu do Klasy Okręgowej w 2002 i 2003 roku rozbili Sawę aż 12:1 (4:0). Ostatnie lata to z kolei delikatne wskazanie w stronę ekipy rywala, a ostatni mecz w Soninie zagraliśmy na remis (1:1).

Sawa Sonina vs TG SOKÓŁ SOKOŁÓW MAŁOPOLSKI

(niedziela, 05/09/2021, 16:00, w Soninie)

Historia starć – Sokół vs. Sawa

1958 Klasa B
LZS Sonina – Sokołowianka 4:2 🟥 (2:4 0-0-1)
TG Sokół – LZS Sonina 3:0 🟩 (5:4 1-0-1)

1967/1968 Klasa B
TG Sokół – LZS Sonina 2:3 🟥 (7:7 1-0-2)
LZS Sonina – TG Sokół 0:1 🟩 (8:7 2-0-2)

2001/2002 Klasa A
TG Sokół – Sawa Sonina 2:0 🟩 (10:7 3-0-2)
Sawa Sonina – TG Sokół 5:2 🟥 (12:12 3-0-3)

2002/2003 Klasa A
TG Sokół – Sawa Sonina 12:1 🟩 (24:13 4-0-3)
Sawa Sonina – TG Sokół 0:4 🟩 (28:13 5-0-3)

2013/2014 Klasa Okręgowa
Sawa Sonina – TG Sokół 1:0 🟥 (28:14 5-0-4)
TG Sokół – Sawa Sonina 1:2 🟥 (29:16 5-0-5)

2015/2016 Klasa Okręgowa
TG Sokół – Sawa Sonina 0:3 wo (na boisku 5:3) 🟥 (29:19 5-0-6)
Sawa Sonina – TG Sokół 1:1 🟨 (30:20 5-1-6)

2016/2017 Klasa Okręgowa
TG Sokół – Sawa Sonina 2:1 🟩 (32:21 6-1-6)
Sawa Sonina – TG Sokół 2:1 🟥 (33:23 6-1-7)

2017/2018 Klasa Okręgowa
Sawa Sonina – TG Sokół 1:2 🟩 (35:24 7-1-7)
TG Sokół – Sawa Sonina 0:2 🟥 (35:26 7-1-8)

2018/2019 Klasa Okręgowa
Sawa Sonina – TG Sokół 2:2 🟨 (37:28 7-2-8)
TG Sokół – Sawa Sonina 1:2 🟥 (38:30 7-2-9)

2019/2020 Klasa Okręgowa
Sawa Sonina – TG Sokół 5:2 🟥 (40:35 7-2-10)

2020/21 – Klasa Okręgowa
TG SokółSawa Sonina 2:4 🟥 (42:37 7-2-11)
Sawa Sonina – TG Sokół 1:1 🟨 (43:38 7-3-11)

Bilans: 43:38, 7-3-11

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com