Pewne zwycięstwo na boisku rywala!

Młodzi zawodnicy Resovii zostali w dzisiejszym meczu skarceni 1:6 (0:5) przez konsekwentnie grającą drużynę Sokoła. Na uznanie zasługuje szczególnie pierwsza część meczu, która zaowocowała mnogimi znakomitymi sytuacjami bramkowymi, w efekcie czego, po  45 minutach mogliśmy cieszyć się z prowadzenia pięcioma bramkami. Mecz uświetniły cztery bramki Karola Nowaka, piękna bramka Piotra Darochy i.. kołyska.  Jest to niezwykle ważne zwycięstwo, a już w środę zmierzymy się u siebie z Sawą Sonina!

Pierwsza minuta nie zapowiadała tego co nastąpiło później. Rozpoczęło się od optycznej przewagi Resovii, która powoli zbliżała się kolejnymi akcjami do bramki strzeżonej przez Kwietnia, jednak gra miejscowych szybko uległa załamaniu, bo w 9 minucie świetne podanie od Piotra Szalachy otrzymuje Karol Nowak, który bez problemu pokonuje golkipera z Rzeszowa. Kolejne minuty meczu to przytłaczająca przewaga Sokoła, który nieustannie atakował bramkę Resovii II, jednak raziła nieskuteczność naszego zespołu. Świetne okazje do strzelenia bramki miał Michał Bal, Piotr Darocha, Karol Nowak. Bardzo efektownie między słupkami zachowywał się bramkarz Resovii, który w 21 minucie ładną paradą uratował swój zespół od utraty bramki po pięknym strzale Michała Bala. Zapowiadało się na to, że jest on w stanie zostać bohaterem meczu, ale 27 minuta, zagranie Michała Bala do Karola Nowaka, a ten ponownie umieścił piłkę w siatce. Lekko dziesięć minut później jedna z kolejnych szarży naszego zespołu co prawda nie zakończyła się strzałem, ale w polu karnym piłki dotknął ręką defensor Resovii, co skończyło się podytkowaniem rzutu karnego, do którego podszedł Karol Nowak, a ten precyzyjnym, bardzo mocnym strzałem wyprowadził Sokół na wysokie już, trzybramkowe prowadzenie. Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy swoje winy z początku spotkania odkupił Piotr Darocha, który pięknym strzałem z woleja udekorował dzisiejsze widowisko i celebrował zdobycie gola kołyską dla syna Szymona. Ostatnim “katem” drużyny Resovii okazał się Łukasz Nizioł, który po akcji zespołu umieścił piłkę tuż przy słupku i było wiadomo, że tylko katastrofa może nam odebrać dzisiaj zwycięstwo. Młodzi rzeszowianie w pierwszej połowie nie zachwycili. Najlepszym zawodnikiem był bramkarz, który wybronił gospodarzy przed jeszcze większym wymiarem kary.

Druga połowa nie mogła być już dla miejscowych gorsza. Co prawda Resovia II straciła szóstą bramkę, którą również strzelił Karol Nowak (tuż po rozpoczęciu drugiej połowy), ale walczyli na tyle ambitnie, że Resovia zdobyła honorowego gola. Mecz był od tej pory o wiele bardziej wyrównany i chociaż naszemu zespołowi także nie brakowało okazji do strzelenia siódmej bramki, a nasza ofensywa kąsała rzeszowian, to swoje szanse mieli też gospodarze – m.in. raz trafiając w poprzeczkę, a raz tuż obok słupka bramki. Możemy mówić o odrobinie szczęścia, jednak nie zmienia to faktu, że dzisiaj Sokół wygrał niespodziewanie, ale naprawdę bardzo zasłużenie. Dla młodych zawodników Resovii będzie to pewna lekcja do odrobienia, jednak nie popsuje to klubowi z Wyspiańskiego święta z okazji awansu do barażu o II ligę, który pierwsza drużyna Resovii wywalczyła sobie wczoraj.

Tak czy inaczej cieszymy się ze zwycięstwa, punkty są bardzo potrzebne – miejmy nadzieję, że właśnie wróciliśmy na właściwe tory po ostatnich dwóch porażkach. W środę czeka nas ważny pojedynek z Sawą! Najbliższy trening (rozruchowy) we wtorek o 18:00!

Resovia II Rzeszów – TG Sokół 1:6 (0:5)

Bramki: J.Konefał (60′) – K.Nowak (9′, 27′, 38′-k, 49′), P.Darocha (41′), Ł.Nizioł (43′)

Skład TG Sokół: G.Kwiecień, D.Pietroński, M.Gorący, Ł.Świst (82′ A.Piękoś), M.Pietrucha, P.Darocha, T.Brzychczy, P.Szalacha, Ł.Nizioł (70′ H.Kuca), M.Bal (90′ D.Węglowski), K.Nowak (78′ B.Mika)

Skład Resovii II: K.Gąsior, M.Kowalski, A.Cichocki (46′ A.Grześkiewicz), A.Patyna, J.Konefał, B.Bereś, A.Vatseba, D.Wilk, P.Róg, A.Zuchowski, D.Buczek (77′ H.Put)

W pozostałych spotkaniach rzeszowskiej Klasy Okręgowej największą niespodziankę sprawił Włókniarz Rakszawa, który pokonał osłabioną kadrowo Dynovię 3:0. Stal II pokonała nieznacznie Strug Tyczyn 2:1, dzięki czemu zbliżyliśmy się do tego drugiego zespołu na dystans 3 punktów – Stal II przewodzi natomiast w tabeli i przekroczyła 50 barierę punktów (51). Bez niespodzianek zakończył się mecz w Głogowie (Głogovia uległa LKS Trzebowniko 1:2) oraz w Soninie, gdzie nasz najbliższy rywal – Sawa – pokonała Iskrę z Jawornika 2:0.

Dwukrotnie doszło do podziału punktów: w Rzeszowie KS Przybyszówka zremisował 0:0 z KS Dąbrówki, natomiast Jawor dał sobie wydrzeć wygraną w meczu ze Stobierną i zremisował 3:3 mimo, że biało-zieloni prowadzili już w Stobiernej 2:0. W meczu pretendentów do awansu Grodziszczanka wygrała w Medyni Głogowskiej 3:2.

Straty punktowe Przybyszówki i Dąbrówek pozwoliły Sokołowi przesunąć się na 10 miejsce. Kolejne mecze będą dla naszej ligi kluczowe, a tabela.. wciąż daje niewiele odpowiedzi – różnice punktowe są znikome, wyniki nie do odgadnięcia, a do końca pozostało już tylko 5 ligowych kolejek!

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com

Dodaj odpowiedź