Pewne zwycięstwo po ambitnej grze!

Choć wielu naszych kibiców nie wierzyło w wygraną w dzisiejszym spotkaniu, to jednak dziś mogliśmy być dumni z naszych zawodników, którzy pokonali faworyzowaną Resovię II 3:0 (1:0), choć początek meczu wcale nie zapowiadał takiego wyniku. Zwycięstwo z piłkarzami z Rzeszowa miejmy nadzieję, że będące początkiem przełomu! Wszystko co dobre rozpoczęło się od trafienia Karola Nowaka (to już 10 bramka w sezonie!) oraz bramek Piotra Piechniaka (z rzutu karnego) i Krystiana Kołodzieja. Cała drużyna pokazała charakter i pewność w defensywie!

Początek spotkania był dla Sokoła bardzo nerwowy, co skutkowało bardzo groźnymi akcjami rzeszowian. Można powiedzieć, że gdyby nie świetna dyspozycja naszego bramkarza Grzegorza Kwietnia, to mecz mógł potoczyć się zupełnie inaczej. Wraz z upływem czasu nasi obrońcy radzili sobie coraz lepiej, z coraz to większą skutecznością wstrzymując akcje Resoviaków, którzy przez pierwsze 20 minut zdążyli przeprowadzić kilka bardzo groźnych sytuacji. Bramka Karola Nowaka, po szybkiej akcji zespołu stworzyła szanse na coś więcej niż remis i choć Resovia próbowała jeszcze do przerwy wyrównać, to nasi obrońcy niweczyli starania przyjezdnych. W pierwszej połowie świetne okazje do zdobycia gola mieli też nasi zawodnicy, a wśród nich Stanisław Pruś, którego lob nad bramkarzem nieznacznie minął poprzeczkę bramki drużyny z Wyspiańskiego. Pierwsza połowa zakończyła się ostatecznie jednobramkowym prowadzeniem.

W drugiej połowie Resovia wzięła się za odrabianie strat, jednak forsowanie obrony Sokoła wciąż kończyło się fiaskiem, a piłka jeśli była już uderzana w kierunku naszej bramki, to szybowała wysoko ponad poprzeczką. Gra była jednak w dalszym  ciągu zacięta – ciekawymi zagraniami popisywali się zarówno piłkarze z Sokołowa jak i przyjezdni, co mogło się podobać widzom. Przełomowym momentem w meczu była groźna kontra naszego zespołu i faul na Stanisławie Prusiu w polu karnym gości. Sędzia podyktował za to przewinienie rzut karny, które pewnym strzałem na bramkę zamienił nasz świeżo upieczony szkoleniowiec – Piotr Piechniak. To już drugie trafienie w trzecim spotkaniu tego niezwykle doświadczonego zawodnika, który w meczu z Resovią i Włókniarzem był podporą naszej defensywy. Bardziej otwarta gra Resovii w dalszej części meczu spowodowała rezultat odwrotny do zamierzonego, ponieważ zamiast odrobienia strat przyszła kolej na kolejne groźne kontrataki naszego zespołu. Kilkakrotnie o braku trzeciej bramki zadecydowały jedynie centymetry i ułamek sekundy. Kropkę nad „i” postawił w 72 minucie meczu Karol Nowak, który przetrzymał piłkę w polu karnym i podał do Krystiana Kołodzieja, który z czystej pozycji wpakował piłkę do bramki strzeżonej przez Gąsiora. Z pozostałych okazji naszego zespołu warto wymienić między innymi minimalnie niecelny strzał Karola Nowaka z rzutu wolnego oraz strzał w długi słupek bramki Resovii, strzał Stanisława Prusia w bramkarza i poprzeczka po strzale Karola w drugiej części meczu. Wynik jest mimo wszystko dla naszego zespołu znakomity, szczególnie w chwili w której udało się powstrzymać  doświadczonego i groźnego Piotra Krawczyka oraz kilku innych, którzy pukają do kadry pierwszego zespołu Resovii.

Dzisiejsza wygrana z rezerwami Resovii co prawda nie pozwoliła wyprzedzić Sokołowi innych drużyn w tabeli, jednak jest to bardzo dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami. Debiut Piotra Piechniaka w roli szkoleniowca bardzo udany, a przypomnijmy jest to pierwsze spotkanie, w którym nie straciliśmy ani jednego gola. Jednocześnie jest to pierwsza wygrana na własnym boisku. Oby tak dalej!

TG Sokół – Resovia II Rzeszów 3:0 (1:0)

Bramki: K.Nowak (34′), P.Piechniak ( 56′ k.), K.Kołodziej (72′)

Skład TG Sokół: G.Kwiecień, P.Piechniak, Ł.Dec, Ł.Kościółek, D.Pietroński (87′ L.Ciupak), H.Kuca (80′ M.Darocha), D.Węglowski, K.Kołodziej, D.Pieniek, S.Pruś, K.Nowak

Skład Resovia II: K.Gąsior, G.Trzyna  (46′ K.Gaweł), Ł.Świst, P.Świst (80′ M.Kędzior), S.Mendoń, D.Wilk (35′ Ł.Kalandyk), A.Bako, B.Miazga, B.Bereś, P.Krawczyk (46′ N.Słaby), S.Dziedzic

Galeria z dzisiejszego spotkania oraz zaległa galeria ze spotkania z KS Stobierna wkrótce w naszej galerii na Facebooku.

Z dotychczas zakończonych spotkań 12 kolejki ligowej Jawor pokonał KS Stobierna 3:2 a Iskra Jawornik Polski zwyciężyła u siebie z Sawą Sonina 2:0.

About the author

rafal.koziarz@gmail.com
19 Responses
  1. heyboj

    Hehe czym sie podniecacie… moim zdaniem mecz był sprzedany albo raczej „dogadany” (Piechniak grał niedawno w Resovii), wskazuje to nawet zmiana najlepszego Krawczyka po pierwszej połowie. Reszta w Resovii to sama młodzież a nie jak pisze [jak zawsze obiektywny sprawozdawca ;)] kadra pukająca do 1 składu.
    Obym sie mylił oczywiście, zobaczymy czy w następnych meczach też tak łatwo pojdzie już bez układów.

    1. RyanTG

      Ja bym się spierał. Nawet na stronie Resovii część z tych zawodników jest dostępna w zakładce pierwszej drużyny. Myślę, że nie bez powodu. Statystyk nie mam – wszyscy młodzi i dobrzy technicznie, więc? Chyba kwestia czasu aż część z nich awansuje na stałe do jedynki (napisałem „kilku innych”).

      Nie ma to jak umniejszać, ale dobra. Ja tam Sokołowi umniejszać nie będę, bo i warunki w obu klubach są zupełnie różne, nawet gdyby chodziło o rezerwy. A co do sprzedania meczu, to chyba kolega żartuje. Piechniak grał w Resovii, Daniło trenował. Mamy nawet juniora, który grał w młodzieżówkach Resovii – tak, i wszystko wskazuje na to, że mecz sprzedany. Jeszcze można skojarzyć, że ktoś studiuje na Baranówce, w końcu blisko Wyspiańskiego 🙂

      Co do obiektywności – jeśli już faktycznie masz jakiś problem to pisz wszystkie opisy spotkań SAM, krytyku i spiskowcu sprzed monitora :).

          1. zenek

            To powinien teraz być w pierwszej drużynie a nie widziałem go jeszcze w składzie.Czyżby był za słaby na seniorów?

    1. TGS

      „jak by babka miała wąsy, to była by dziadkiem”
      Sokół był lepszy w tym meczu. Sam wynik na to wskazuje i nie ma co tu dyskutować.

  2. jan

    Hmmmm,Kozaków zabrakło i mecz do przodu.Może ich czas już minął?
    No i wrócił Kościółek.Będzie z niego pożytek.A Kołodziej,Pietroński i Węglowski się rozwijają.Byle tak dalej.

  3. Maka

    Panowie musimy utrzymać ten poziom, a jest już dużo lepiej zarówno w szatni jak i na boisku. Dużo walki było pozytywnej. Gratulacje

    1. Marian

      a tak broniłeś ostatnio na meczu przed pauza byłego trenera, że on nie ma nic do tego i wogóle. A teraz zmieniłeś zdanie?

      To co jest w szatni to będzie na boisku, ale jak się ludzie między sobą prawie biją w czasie przerwy a pan Daniło miał na to wyjebane to takie były efekty własnie na meczach.
      Jak będziecie tak grać jak z resovią to wszystkie mecze do końca rundy są nasze:)

      PS: Dobrze broniłeś, albo miałeś takie szczęscie:D Oby zawsze tak było:)

    2. zenon

      Zewrzeć pośladki i do boju.Nie ma się co rozdrabniać.
      Myślę że chłopaki trochę byli spięci przy trenerze JD,no i
      trochę była samowolka.Teraz jak trener zapierdziela na boisku to jest im może łatwiej,jest blisko zawodników,może coś krzyknąć,ustawić a nie stać przy ławie i patrzyć mętnym wzrokiem i reagować z opóźnieniem na to co się dzieje na boisku.A przede wszystkim to nie tracić głupich bramek na początku meczu,bo wydawało się że po 1 kolejce z Grodziskiem będzie OK a widać jak wyszło.W Soninie musi być 3 pkt,trzeba uważać na Poradę,dać mu jakiegoś dobrego obrońcę na plecy.Jak wygramy w Soninie to znaczy że kryzys minął.

Leave a Reply