Podsumowanie sezonu 2014/2015 (cz. II)

W drugiej części posezonowego podsumowania kilka słów o rozgrywkach seniorów. Nasz dorosły zespół zajął ostatecznie szóste miejsce w tabeli i w sezonie 2015/2016 po raz trzeci z rzędu przyjdzie nam się zmierzyć z rywalami w rzeszowskiej Klasie O. Więcej w rozwinięciu wpisu.

Był to wyczerpujący sezon, który na szczęście jest już za nami. Pomimo tego, że wiosna nie była w naszym wykonaniu udana tak jak jesień, to na kilka kolejek przed końcem rozgrywek było wiadome, że problemów z utrzymaniem ligi być nie powinno.

Plaga kontuzji

To co zmniejszyło siłę rażenia Sokoła na wiosnę, to przede wszystkim spora liczba kontuzji nękających zespół i niemała liczba kar za kartki. Wszystko to skutecznie zwęziło kadrę zespołu seniorów. Stąd wynikła konieczność, by dokaptować do dorosłego zespołu Kamila Sidora, Mateusza Raka, Sebastiana Rodzenia i Bartłomieja Bałamuta z juniorów młodszych.

Wiosną sporo kosztowała Sokół kontuzja naszego najlepszego strzelca (i kapitana zespołu) Karola Nowaka, który opuścił boisko już w pierwszych minutach derbowego pojedynku z KS Stobierna (26 kwietnia). Oprócz tego kontuzję leczył przez długi okres nasz lewy obrońca – Dominik Pietroński, który powrócił do drużyny dopiero w meczu w Bratkowicach (4 czerwca). Początek rundy wiosennej pauzował przebywający w szpitalu Łukasz Nizioł, a końcówkę sezonu stracił Piotr Darocha, który także pauzował w związku z kontuzją. Na mniejsze i większe urazy narzekało dodatkowo kilku innych zawodników.

Na szczęście zmiennicy nie zawodzili i grająca często młodzieżowym składem drużyna Sokoła była w stanie wygrywać mecze, dzięki czemu nie musieliśmy się martwić o utrzymanie. W zespole grało w przeciągu rundy 10 młodzieżowców: Łukasz Gaweł, Dominik Pietroński, Dominik Węglowski, Bartosz Mika, Karol Berkowicz, Bartłomiej Bandura i wcześniej wspomnieni czterej liderzy kadry juniorów młodszych.

Forma w kratkę

Na wiosnę naszej ekipie zdarzało się wiele lepszych i gorszych momentów. Zdecydowanie najlepiej wyszły Sokołowi mecze z Dynovią (6:0), Jaworem Krzemienica (3:2), Bratkiem Bratkowice (1:0) oraz z Jednością (1:1), w którym prowadzenie straciliśmy dopiero na 3 minuty przed końcem meczu. Zdarzały się też wpadki, jak ta w meczu z LKS Trzebownisko (0:4), Orłem Wólka Niedźwiedzka (1:2) i Stalą II Rzeszów (1:5). Ostatecznie na wiosnę Sokół zdobył 18 punktów, co nie jest rewelacyjnym wynikiem, ale na szczęście obyło się bez konsekwencji. Obyło się bez większych serii. Najlepszą w trakcie sezonu była passa 4 zwycięstw (10-13 kolejka). Najgorszą natomiast były dwie porażki z rzędu (19-20 i 25-26).

Strzelcy

Nikomu z pozostałych zawodników Sokoła nie udało się wyprzedzić najlepszego w klasyfikacji strzelców Karola Nowaka, który zgromadził 17 bramek. Drugi wśród strzelców był w przeciągu sezonu Michał Bal (7 goli). Na podium znalazł się Łukasz Nizioł (6 trafień). Tuż za czołową trójką uplasowali się najmłodsi strzelcy (z rocznika 1998) – Bartłomiej Bandura i wiosenny debiutant Mateusz Rak (po 4 gole). Także cztery gole ma na swoim koncie Piotr Darocha. Trzy razy do siatki rywala trafiał Piotr Codello i Krystian Kołodziej. Po jednym trafieniu w sezonie mają w rozgrywkach Tomasz Brzychczy, Sławomir Świst i Łukasz Gaweł. Wiosną najskuteczniejsi byli: Karol Nowak, Michał Bal i Mateusz Rak, którzy byli skuteczni cztery razy.

Strzelcy (Klasa Okręgowa) 2014/2015
Lp. Zawodnik Gole
1. Karol Nowak 17 goli
2. Michał Bal 7 goli
3. Łukasz Nizioł 6 goli
4. Piotr Darocha 4 gole
4. MateuszRak 4 gole
4. Bartłomiej Bandura 4 gole
7. Piotr Codello 3 gole
7. Krystian Kołodziej 3 gole
9. Sławomir Świst 1 gol
9. Tomasz Brzychczy 1 gol
9. Łukasz Gaweł 1 gol

Najwięcej w przeciągu całego sezonu spędził na boisku Sławomir Świst, jednak w rundzie wiosennej najlepszą statystykę posiada Grzegorz Kwiecień, który jako jedyny zagrał komplet spotkań.

Minut na boisku (Klasa Okręgowa) 2014/2015
Lp. Zawodnik Minut na boisku
1. Sławomir Świst 2504
2. Tomasz Brzychczy 2402
3. Łukasz Nizioł 2303
4. Michał Bal 2273
5. Mateusz Gorzenik 2263
6. Piotr Codello 2162
7. Grzegorz Kwiecień 2041
8. Adam Piękoś 2005
9. Karol Nowak 1562
10. Bartosz Mika M 1268
11. Piotr Darocha 1204
12. Bartłomiej Bandura M 1158
13. Tomasz Sołtysik (w) 792
14. Mateusz Rak M (w) 691
15. Krystian Dec M (j) 663
16. Michał Szczygieł (j) 650
17. Marcin Darocha 617
18. Dominik Pietroński M 615
19. Krystian Kołodziej M (j) 411
20. Dominik Węglowski M (w) 410
21. Sebastian Rodzeń M (w) 404
22. Łukasz Gaweł M (w) 386
23. Karol Berkowicz M 353
24. Bartłomiej Bałamut M (w) 249
25. Łukasz Dec (j) 245
26. Kamil Sidor M (w) 108
27. Krzysztof Słonina M (j) 9
28. Grzegorz Matuła M (j) 2

Klasyfikacja ‘Fair Play’ 🙂

Jedynymi zawodnikami z czerwoną kartką na koncie pozostali Piotr Darocha i Adam Piękoś (po 1). Z kolei najwięcej żółtych kartek na swoim koncie w sezonie 2014/2015 w barwach naszej drużyny otrzymał Sławomir Świst (9). Tuż za nim lokuje się Mateusz Gorzenik (8) i Adam Piękoś (7). Po 5 żółtych kartoników otrzymali Bartłomiej Bandura i Tomasz Brzychczy, po cztery – Łukasz Gaweł, Piotr Codello i Michał Bal, po dwie – Karol Nowak, Bartosz Mika i Łukasz Nizioł. Po jednym napomnieniu mają na koncie: Krystian Dec, Łukasz Dec, Dominik Pietroński, Michał Szczygieł, Kamil Sidor, Tomasz Sołtysik i Dominik Węglowski.

Rzuty karne

Dobrą passę w bronieniu “jedenastek” utrzymał Grzegorz Kwiecień, który wybronił trzy rzuty karne z rzędu (dwa z Grodziszczanką i jeden z Jaworem Krzemienica). Swoistym rekordem może być fakt, że w meczu z Grodziskiem “Makarena” obronił dwa rzuty karne w przeciągu.. dwóch minut. 🙂

Podsumowanie

Po zakończeniu sezonu szóste miejsce w tabeli może być dla nas niedosytem (długo utrzymywaliśmy się na 3 miejscu, przez chwilę Sokół znajdował się nawet na pozycji wicelidera). Niestety, wiosną nie wszystko poszło zgodnie z planem i musimy się zadowolić lokatą poza podium. Dużo punktów Sokół stracił niestety w meczach z drużynami z dołu tabeli (LKS Trzebownisko, Stal II Rzeszów, KP Zabajka). Niewiele szczęścia zabrakło m.in. w meczach z Dąbrówkami (gdzie do remisu dzieliło Sokół kilka minut). Podobnie było w Niechobrzu. Bardzo blisko zdobycia punktów było także w meczach z Wisłokiem i Zabajką, ale ostatecznie wiosną udało się wywalczyć 18 punktów, co na szczęście nie zakończyło się przykrymi konsekwencjami. Co ciekawe, zarówno w starciach z czwartym Wisłokiem, jak piątym Bratkiem mieliśmy jako drużyna korzystny bilans i do czwartego miejsca zabrakło tylko remisu w Medyni Głogowskiej. Miejmy nadzieję, że za rok będzie jeszcze lepiej i w optymalnej formie i składzie Sokół rozpocznie kolejne spotkania w Klasie Okręgowej. Tymczasem przed nami kolejny Puchar Burmistrza i mecze sparingowe. O wszystkim będziemy informować na bieżąco!

Z racji tego, że sezon już za nami, pragniemy podziękować naszym sponsorom i kibicom za to, że byli, są i (miejmy nadzieję), w dalszym ciągu będą razem z nami! Przed Sokołem kolejne wyzwania, nie tylko seniorskie, ale także związane z uruchomieniem szkolenia kolejnych grup wiekowych. I oby za rok z naszego obozu popłynęło jeszcze więcej pozytywnych informacji!

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com

Dodaj odpowiedź