Powrót Michała Bala. Orzeł wygrywa po rzutach karnych

Mimo, że zmagania w turnieju o Puchar Burmistrza zakończyliśmy ostatecznie na dopiero czwartym miejscu (po porażce z Orłem Wólka Niedźwiedzka 2:2 (1:1, k. 3:4), to możemy doszukać się pozytywów z wczorajszego meczu. Skład Sokoła był daleki od optymalnego, ale mimo to stoczyliśmy bardzo wyrównany pojedynek z rywalem zza miedzy, a z dobrej strony pokazało się kilku naszych zawodników. Gole dla Sokoła strzelali: Krystian Rembisz i Sebastian Rodzeń.

Ważnym wydarzeniem był powrót Michała Bala, który na początku ubiegłego sezonu nabawił się kontuzji i nie mógł reprezentować barw TGS. Michał pojawił się w wyjściowej jedenastce i niewiele brakowało, by w tym czasie zdążył umieścić futbolówkę w siatce Orła. Sam mecz był od początku bardzo wyrównany i zarówno Sokół, jak i Orzeł miał znakomite sytuacje bramkowe. Pierwszy cios zadali jednak sokołowianie, a w 30 minucie strzał na gola zamienił w swoim debiucie w naszych barwach Krystian Rembisz (po asyście Barłomieja Bandury). Możliwe, że już wkrótce ten 19-letni wychowanek Raniżovii zasili w zbliżającym się sezonie kadrę naszego zespołu i pomoże nam w walce o ligowe punkty. Tymczasem w 41 minucie stan meczu wyrównali rywale, a bramkę tuż przed końcem pierwszej połowy ustrzelił Mariusz Krasoń. Co najciekawsze, sam gol padł po sporym zamieszaniu w polu karnym, po jednej z „dobitek” piłkarzy z Wólki Niedźwiedzkiej.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zbyt wielkiej zmianie, a niewiele później po raz kolejny zapunktował Sokół – tym razem po strzale Sebastiana Rodzenia w 58 minucie. Niestety, w trzy minuty później Orzeł po raz kolejny wyrównał. Tym razem nieco szczęśliwie, bo piłka uderzonaprzez Arkadiusza Szylara z rzutu wolnego odbiła się od poprzeczki i po chwili zawahania Bogusław Babiarz był zmuszony do kapitulacji. Jak się później okazało, były to wszystkie wczorajsze bramki, a zawodnicy obu drużyn mogli przygotowywać się do serii „jedenastek”. Warto dodać, że w trakcie samego meczu znakomite sytuacje marnowali trener Orła – Grzegorz Chwasta, którego strzał w pierwszej połowie o centymetry minął słupek bramki. Z kolei z zawodników Sokoła najbardziej dogodną pozycję do strzału miał Piotr Darocha, jednak i jego strzał nie znalazł w tym czasie drogi do siatki rywala.

O ostatecznym miejscu w turnieju miała zadecydować seria rzutów karnych, którą wygrali zawodnicy Orła, którzy trzy lata temu także zachowali więcej zimnej krwi w meczu z Sokołami i pokonali TGS w Pucharze Burmistrza po rzutach karnych. Mimo porażki możemy cieszyć się z postawy młodych zmienników, bo brakowało wczoraj szeregu graczy, głównie z pierwszego składu – Karola Nowaka, Sławomira Śwista, Piotra Codello, Tomasza Głowackiego, Mateusza Wilka, Michała Urama, Kacpra Nowaka, Macieja Rząsy i Dominika Pietrońskiego.

W związku z tym, że wczorajszy mecz z Orłem Wólka Niedźwiedzka mogliśmy traktować jako pierwszy pełnoprawny sparing, następuje zmiana z harmonogramie, wobec czego ostatecznie nie zmierzymy się z Orłem po raz drugi. Naszym przeciwnikiem będzie natomiast Raniżovia Raniżów, z którą zagramy 30 lipca. Drużynie Orła dziękujemy oczywiście za wartościowy mecz kontrolny i życzymy jej powodzenia w zbliżających się rozgrywkach!

TG Sokół Sokołów Małopolski – Orzeł Wólka Niedźwiedzka 2:2 (1:1, k. 3:4)

Bramki: K.Rembisz (30′), S.Rodzeń (58′) – M.Krasoń (41′), A.Szylar (62′-w)

Kadra (TG Sokół): G.Kwiecień, B.Babiarz – K.Sidor, P.Świst, T.Brzychczy, K.Kołodziej, K.Berkowicz, B.Bałamut, S.Rodzeń, B.Mika, P.Darocha, M.Bal, K.Rembisz

Kadra (Orzeł): P.Mączka – M.Serafin, P.Smycz, P.Kuduk, B.Chorzępa, M.Rzeszutek, T.Szwaja, M.Krasoń, A.Szylar, G.Chwasta, M.Frączek, M.Chorzępa

About the author

rafal.koziarz@gmail.com

Leave a Reply