Solidna zaliczka seniorów przed decydującą fazą rozgrywek!

Po dzisiejszym meczu mamy kilka powodów do zadowolenia. Zwycięstwo 3:2 (3:1) z drużyną Jawora Krzemienica daje sporo spokoju przed ostatnimi spotkaniami ligowymi. Rywale pokazali się dzisiaj z całkiem dobrej strony, ale w tym meczu od własnej bramki po atak Sokół zagrał z głową, i co najważniejsze – skutecznie. Z bardzo dobrej strony pokazało się trio naszych świeżo upieczonych juniorów-seniorów. Bramki zdobywali dzisiaj Piotr Darocha, Piotr Codello i Michał Bal. Odpoczynku po dzisiejszym meczu nie będzie zbyt wiele. Już w środę o 17:00 na własnym stadionie zagramy ze Stalą II Rzeszów!

Od początku było wiadomo, że Jawor nie będzie dzisiaj chłopcem do bicia i jak się okazało, byliśmy dzisiaj świadkami dość wyrównanego spotkania przy porywistym wietrze. Na szczęście Sokół bardzo dobrze wszedł w mecz, co poskutkowało pierwszą bramką w 17 minucie meczu, strzelona lewą nogą przez Piotra Darochę. Kilka minut później cieszyliśmy się z już dwubramkowego prowadzenia, ponieważ wrzutkę Michała Bala w pole karne na gola zamienił Piotr Codello. Początek był wymarzony, ale do końca spotkania zostało jeszcze dużo czasu. Tymczasem Jawor stwarzał coraz większe zagrożenie. W 30 minucie przyjezdni zdobyli kontaktowego gola, po dobitce strzału odbitego wcześniej od poprzeczki bramki strzeżonej przez Kwietnia. Egzekutorem okazał się być Michał Bąba. Kto wie jak by się potoczyły dalsze losy spotkania, gdyby nie 42 minuta – Michał Bal dostał dokładne podanie od Sebastiana Rodzenia, odnalazł się w polu karnym i przymierzył wewnętrzną częścią stopy w długi róg bramki Jawora. Bramka do szatni była chyba kluczowym momentem tego spotkania.

W drugiej części meczu obie drużyny wymieniały się ciosami. Z jednej strony była okazja do podwyższenia na 4:1, ale z drugiej sporo zawdzięczamy dobrej postawie Kwietnia i naszych obrońców, którzy nie pozwalali sobie na błędy, grali mądrze i pewnie. Z drugiej strony rozregulowane celowniki mieli piłkarze Jawora, a w jednej sytuacji napastnicy gości nie potrafili się odnaleźć z piłką kilka metrów od linii bramkowej. Dwoma ładnymi paradami popisał się dodatkowo Kwiecień. Wraz z upływem czasu Sokół skupił się na obronie korzystnego rezultatu, wykorzystując okazję do gry z kontry. W końcówce meczu ofensywę Sokoła rozruszał nieco Łukasz Gaweł, którego sprinty o mało nie zakończyły się czwartą bramką – zabrakło do tego naprawdę niewiele; losy meczu byłyby już wtedy przesądzone. W doliczonym już czasie gry Sokół co prawda stracił drugą bramkę w dość głupich okolicznościach – najpierw prosty błąd defensywy, strata i gol Mateusza Morycza po rykoszecie, ale trzy punkty pozostały w Sokołowie! I było to zasłużone zwycięstwo. Nie zabrakło dzisiaj walki z obu stron, trochę ucierpiał na tym Michał Bal, który musiał opuścić wcześniej boisko, ale sędzina dzisiejszych zawodów nie miała zbyt wiele okazji do karania piłkarzy obu zespołów kartkami. Z kolei widowiskowością mecz stał na dość dobrym poziomie i do samego końca trzymał w napięciu. Na etatowego obrońcę powoli wyrasta Łukasz Nizioł, który razem z Adamem Piękosiem, Sławomirem Świstem i Mateuszem Gorzenikiem nie pozwalali Jaworowi na zbyt wiele.

Po dzisiejszej wygranej mamy prawie komfortową sytuację, jeśli chodzi o kwestię utrzymania. Brakuje jedynie kropki nad “i”, co miejmy nadzieję uda się uzyskać już w najbliższą środę. W międzyczasie jeszcze we wtorek odbędzie się trening seniorów.

TG Sokół – Jawor Krzemienica 3:2 (3:1)

Bramki: P.Darocha (17′), P.Codello (20′), M.Bal (42′) – M.Bąba (30′), M.Morycz (90’+1)

Skład (TG Sokół): G.Kwiecień, Ł.Nizioł, S.Świst, A.Piękoś, M.Gorzenik, S.Rodzeń (55′ B.Bandura, 81′ Ł.Gaweł), T.Brzychczy, P.Codello, P.Darocha (75′ T.Sołtysik), M.Bal (72′ B.Bałamut), M.Rak

Skład (Jawor): B.Skrobacz, G.Woźniak, P.Wiącek, P.Szmuc (68′ G.Mamukelashvili), W.Pawełek (33′ G.Świder), M.Nizioł, J.Kruk, A.Kojder, T.Czarnota (75′ M.Morycz), P.Buczek, M.Bąba

Galeria meczowa (wkrótce)

 

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com
2 odpowiedzi

Odpowiedz użytkownikowi Pe3o Zamknij