Z piekła do nieba!

Sporo emocji zafundowali piłkarze Sokoła w dzisiejszym meczu z Resovią, i chociaż po słabym początku nasz zespół przegrywał z gospodarzem 0:2, to udało się ostatecznie przełamać i zwyciężyć na ciężkim terenie 4:3 (2:2). Brawa za walkę do końca! Dzięki temu zwycięstwu pozostaniemy na 3 miejscu w tabeli, a być może zbliżymy się punktowo do drugiego  KS Stobierna, który o 14:00 rozpoczął swoje spotkanie. Bramki dla Sokoła zdobywali dzisiaj: Michał Bal, Karol Nowak, Łukasz Gaweł (pierwsze trafienie w Sokole w meczu ligowym) i Piotr Darocha.

Zaczęło się bardzo źle, bo po kilku minutach odważnie grający młodzi zawodnicy Resovii zyskali przewagę i chociaż samych akcji nie przeprowadzali hurtowo, to imponowali dokładnością i co najważniejsze – skutecznością. Pierwsza bramka Resoviaków padła po zagraniu w środek pola karnego, gdzie odnalazł się napastnik miejscowych i zmusił on Grzegorza Kwietnia do kapitulacji. Mimo prób nie udało się doprowadzić do wyrównania, a na domiar złego gospodarze po strzale odbitym przez jednego z naszych obrońców podwyższyli na 2:0. Po ubiegłotygodniowym meczu, który jeszcze był gdzieś w głowach naszych zawodników trzeba było się otrząsnąć. Od momentu w którym straciliśmy drugą bramkę Sokół w końcu przejął inicjatywę, co poskutkowało golem Michała Bala, który przelobował golkipera Resovii z linii 16 metra. Niewiele brakło, a chwilę później byłby już remis – niestety, bramka Karola Nowaka nie została uznana i w dalszym ciągu Sokół musiał gonić przeciwnika. Co się odwlecze.. kilka minut po tej akcji wyrównał Piotr Darocha, który pokonał bramkarza przeciwnika po dobiciu strzału Karola.

Nadzieje na zwycięstwo odżyły, co było widać po coraz pewniejszej grze Sokoła. Coraz więcej kiksów zaczęli natomiast popełniać piłkarze rzeszowskich rezerw, co po jednym z niebezpiecznych zagrań i faulu na Tomaszu Sołtysiku zakończyło się dla miejscowych czerwoną kartką. Gra w przewadze od razu zaprocentowała znakomitą akcją zespołu i mimo trzech prób strzału nie udało się pokonać bramkarza gości, a piłka powędrowała nad poprzeczką. Wcześniej poważny błąd popełnił przy łapaniu piłki bramkarz Resovii, któremu piłka wypadła z rąk. Niestety, nie było w jego pobliżu żadnego naszego piłkarza, który mógłby wykorzystać wpadkę rywala. W międzyczasie TGS coraz odważniej atakował, a z boiska musiał zejść obrońca zespołu z Rzeszowa, który doznał urazu. Przełomowa okazała się akcja Sokoła z 64 minuty meczu, gdy Łukasz Gaweł minął obrońców i bramkarza i wpakował piłkę do siatki. Od tej pory Sokół prowadził i miał jeszcze wiele znakomitych akcji. Dla Łukasza było to z kolei trzecie w ogóle i pierwsze trafienie w lidze w barwach naszej drużyny. Gratulacje! Na 4:2 w okolicy 75 minuty podwyższył Karol Nowak, ale nie oznaczało to niestety końca emocji. Dwa gole przewagi zmotywowały Resovię II do pościgu, co niemal się udało, bo ostatnie dziesięć minut to oddanie inicjatywy miejscowym, którzy zdobyli kontaktowego gola (po rykoszecie) w 79 minucie. Do końca, trochę na własne życzenie Sokół musiał bronić się przed Resovią, ale ostatecznie możemy być szczęśliwi, że  udało się zdobyć dzisiaj komplet punktów, choć początek meczu wcale tego nie zapowiadał. Warte odnotowania jest, że dobry mecz rozegrali nasi nowi zawodnicy – Łukasz Gaweł, bardzo aktywny w ataku i solidnie w defensywie Tomasz Sołtysik, który skutecznie przechwycił sporo piłek od gospodarzy. W dzisiejszym meczu Sokołowianie dodatkowo musieli sobie radzić bez fundamentów naszej defensywy – Sławomira Śwista (pauza) i Dominika Pietrońskiego (kontuzja).

A za tydzień czeka nas wyjątkowo wymagający rywal – Dynovia. Zagramy na własnym stadionie o odczarowanie naszego stadionu i o kolejne punkty!

Resovia II Rzeszów – TG Sokół 3:4 (2:2)

Bramki: M.Kmiotek (5′, 9′), D.Pałys-Rydzik (79′) – M.Bal (30′), P.Darocha (41′), K.Nowak (75′), Ł.Gaweł (64)

Skład (Resovia II): R.Ozimek, J.Bednarz, M.Cach (60′ A.Patyna), M.Kmiotek (46′ D.Pałys-Rydzik), J.Konefał (46′ K.Kmiotek), M.Lorenc (75′ H.Put), M.Panek (42′ M.Kowalski), M.Rurak, O.Tabaka, P.Wisz, A.Zuchowski

Skład (TG Sokół): G.Kwiecień, D.Węglowski, T.Brzychczy, T.Sołtysik (89′ M.Darocha), A.Piękoś, M.Gorzenik, P.Codello, B.Mika (46′ Ł.Gaweł), P.Darocha (63′ Ł.Nizioł), M.Bal (77′ B.Bandura), K.Nowak

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com