Zwycięski los Błażowianki i pech Sokoła

W środowym spotkaniu Sokół uległ na własnym boisku Błażowiance 0:1 (0:0). Goście wykorzystali jedyną strzelecką okazję i pomimo tego, że przez cały mecz skupiali się na głębokiej defensywie – objęli prowadzenie i skutecznie uniemożliwiali dostępu do własnej bramki. Z kolei w naszym zespole szwankowała skuteczność i był widoczny brak dwóch podstawowych napastników – Karola Nowaka i Michała Bala.

Mecz rozpoczął się dobrze dla Sokoła i wydawać by się mogło, że zepchnięci do defensywy goście w końcu skapitulują. Stało się inaczej i pomimo dużej przewagi w posiadaniu piłki, do przerwy nie udało się zaakcentować kontroli w środku boiska bramką czy groźniejszym strzałem. Największe zagrożenie padło z obu stron po rzutach wolnych.

W drugiej połowie goście w dalszym ciągu grali bardzo zachowawczo z tyłu, starając się ograniczać do raczej sporadycznej gry z kontry. Dało to efekt w 55 minucie, gdy błąd naszej defensywy wykorzystał napastnik z Błażowej, którego strzał minął o centymetry głowę Grzegorza Kwietnia i duża niespodzianka stała się faktem. Niestety nie pomogło forsowanie tempa gry, bo chociaż od tamtej pory przewaga Sokoła na boisku była ogromna, to broniący wyniku zespół gości szczelnie zamurował swoje pole karne, a jeśli dochodziło do strzałów na bramkę Błażowianki, to były one albo blokowane przez bramkarza czy obrońców albo po prostu niecelne. Temu, że beniaminek przez dużą część meczu bronił się całym zespołem nie można się dziwić, bo wynik był dla przyjezdnych wyjątkowo korzystny. Szkoda jednak, że nie udało się przełożyć przewagi na bramki. Oby 3 kolejka podziałała na Sokół jak kubeł zimnej wody i była motywacją do dodatkowej pracy!

Z meczu z Błażowianką szybko należy wyciągnąć wnioski i o tym spotkaniu zapomnieć, bo już w niedzielę czeka nas bardzo trudny mecz wyjazdowy – z aktualnym liderem z Głogowa, który wygrał dziś w Grodzisku Dolnym z Grodziszczanką 4:3.

TG Sokół Sokołów Małopolski – Błażowianka Błażowa 0:1 (0:0)

Bramki: Goście (55′)

Skład (TG Sokół): G.Kwiecień, S.Świst, T.Brzychczy, P.Świst, M.Wilk, B.Bandura (M.Rak), M.Uram (B.Mika), P.Codello, T.Głowacki, M.Smężeń (S.Rodzeń), Ł.Nizioł

Galeria meczowa (wkrótce)

O autorze

rafal.koziarz@gmail.com
11 odpowiedzi
  1. kibic

    Chłopy z Błażowej nie potrafili w całym meczu wymienić choćby jednego podania między sobą. Lagowanie do przodu przez pełne 90minut. Dość powiedzieć, że 6 obrońców w drugiej połowie nie wyszło nawet z 16. Antyfutbol.

  2. kibic

    Bronić też trzeba się umieć, podobnie jak strzelać bramki, przez 95 minut Sokół nie stworzył żadnego bezpośredniego zagrożenia pod bramką błażowej, wpompowane tyle pieniedzy a efektu zero, tamci grali samymi widac młodziutkimi chlopakami tak mówili ich kibice dwóch tylko starszych a pokazali Wam jak się gra, a i jak nie potrafili wymienić podań między sobą to trzeba było się przyjrzeć jak bramkę strzelili nawet piłki nie powąchaliście. Zapłacić pięć złotych za taką żenadę w Waszym wykonaniu to jest dopiero coś strasznego, zero pomysłu na grę.

    1. RyanTG

      Wtrącę coś od siebie. Pierwsza sprawa, bo krytykować to z reguły (szczególnie anonimowo) jest bardzo łatwo. Minęły trzy kolejki (na trzydzieści). Sokół wygrał dwa mecze na trzy. Trzeci przegrany zwyczajnie po frajersku, bo nikt, kto był na meczu nie powie, że Sokół był gorszy. Taka jest piłka, takie mecze się zdarzają nie pierwszy, nie ostatni raz. W 19 na 20 przypadków wynik byłby pewnie inny.
      Komuś może być szkoda pięciu złotych, okej, rozumiem, ale prosiłbym tylko zwrócić uwagę na to, że nasi seniorzy starają się grać ładną piłkę, a było tak też i za czasów trenera Daniło. Dla kogo? No właśnie chyba dla tych kibiców, którzy przychodzą na mecz, a komentarze w stylu, że jest to żenada są krzywdzące. Dla trenera, który wkłada naprawdę dużo pracy w to, żeby grać coś ponad “laga w przód i może się uda”. Kto był choć raz na treningu i odprawie u Tomka Brzychczego powinien to zrozumieć. Dla zawodników (również), bo w tej rundzie nie zauważyłem, żeby ktoś odpuszczał na boisku.
      Być może chodzi bardziej o złośliwość, bo jak dla mnie mamy dobry, młody zespół, jest szeroka kadra, więc na mecz nie jedzie dwunastu zawodników. Ktoś powie, że gra strasznie mało zawodników z Sokołowa. Może i racja, ale pamiętam jak właśnie tych zawodników z Sokołowa się tutaj w komentarzach obrażało. I to w taki sposób, że wiele wpisów trzeba było ukryć. No ale, jak widać nie każdemu można dogodzić. Za kilka lat chłopaki z roczników 97, 98, 99 będą siłą napędową seniorów – tego jestem pewien, ale póki co niech jeszcze mają okazję trochę pobawić się piłką i powalczyć o awans z rówieśnikami.
      Każdy by chciał, żeby grać wyłącznie wychowankami. W tym sezonie są juniorzy starsi, zmieniły się nieco przepisy i będzie łatwiej łączyć występy w jednej i drugiej drużynie. No i szkółka, która powoli, ale miejmy nadzieję wychowa masę zdolnych wychowanków.

      @kibic – Nie, nie pokazali jak się gra, bo gra Błażowianki bardzo odstawała poziomem od tego co pokazała w tej rundzie przykładowo Stobierna i Astra. Łatwo o porównanie i chyba nie ma co na siłę zaklinać rzeczywistości.

  3. kib

    Chyba byłeś na innym meczu, u nich grało tylko 2 młodzieżowców reszta stare chłopy. To sokołów gra młodymi chlopakami i przez cały mecz ładnie rozgrywali piłkę – to że zabrakło wykończenia się zgadza. A jak tobie sie podoba ‘gra’ Błażowej to niestety nie masz pojęcia o futbolu. W okolicy jest sporo drużyn w B klasie grających taką piłkę – nikt Ci nie każe oglądać, zawsze możesz iść na Trzebuske, Nienadówke i inne tam własnie się takk gra – laga z obrony do przodu, zawsze coś wpadnie.

  4. kibic

    dokładnie tak mogę oglądać innych, a tak jak wiesz ilu grało młodzieżowców u nich to sprawdziłem specjalnie na łączyna piłka i młodzieżowców było 6, dwóch powyżej 40 (z takimi sobie nie poradzić wstyd) i dwóch z 89 roku jeden z 91 i jeden 30 lat. Jak nie wiesz to nie pisz bzdur.

  5. kibic

    Jak chcesz to masz Świst, Bandura, Uram w pierwszym tylko tu sobie przypomnij ilu wychowanków, plus ławka i kilka minut epizodu Mika, Rak, Rodzeń. Więc sam chciałeś to masz Różnica na korzyść tych z błazowej ogromna, a i jeszcze co do pozostałych grajków to ilu jest wychowanków? Gdzie są nasi piłkarze, czyżby cel uświęcał środki? Już tak u sąsiada niedalekiego zrobili, chociaż i u Nas to już kiedyś przerabialiśmy. Robienie ligi na siłę?

    1. trybuna

      Frącz przestań robić zamieszanie. W piłce nożnej nie chodzi o to kto wystawi wiecej młodzieżowców czy juniorów. Juniorzy maja swoja lige. W okręgówce zawodnicy maja sie uczyć grac w piłkę a nie wybijać i tylko przeszkadzać. Presja wyniku moze byc w lidze mistrzów a nie na tym poziomie.

  6. Z boku

    To nie ma znaczenia ilu młodzieżowców, co sie chłopy licytujecie. Faktem jest ze Błażowa cudem strzeliła bramkę a resztę meczu może 5 razy przekroczyła własną połówkę boiska, a w drugiej połowie to nawet nie wychodzili wyżej niż do 30 metra. I co z tego że grali młodzieżowcami, oni nic nie pokazali, kompletnie nic. Zawodnikom z Sokołowa można zarzucić brak skuteczności ale nie słabej gry.

  7. kibic

    fajnie, że to napisałeś jest w tym racja. Ale… zarzucić brak skuteczności? Ile stworzyliśmy sytuacji bramkowych? Zeeeeeeeeeeeero!!!! i to jest brak skuteczności? Dziesięć strzałów na bramkę z czego może dwa jakie takie. Myślę, że brak umiejętności, na pewno nie piłkarskich bo te chlopaki posiadają tylko brak pomyślunku, wieczne podawanie piłki w prawo. lewo, do tyłu na odłegłość nie większą niż trzy metry, kilka przerzutów niedokładnych to było wczoraj. Przychodząc na mecz go obserwuje, super jak wygrywamy z tego tzreba się cieszyć, ale obserwując trzeba widzieć co się dzieje na boisku, jak się zachowują zawodnicy jak wygląda gra drużynowa a nie patrzeć na to że błażowa tylko się broniła i wyżej 30 metra nie wyszła. Grali tak 90 minut, ale po 45 minutach była przerwa i co z tego wynikło?Nic.Chłopom z błazowej należą sie gratulacje bo walczyli a nam tego brakło, w niedzielę kolejny mecz i trzeba zmazać plamę a gwiazdeczki szczególnie te ze środka pola niech zaczną grać a nie kasę za darmo brać. Bo kibic przychodząc na mecz zawsze łaskawszym okiem popatrzy na swojego niż na tego z armii zaciężnej.

Dodaj odpowiedź