Zwycięstwo było blisko. Z Wisłokiem zabrakło szczęścia

Dzisiaj to zespół gości powinien być bardziej zadowolony z bezbramkowego remisu w Sokołowie. Chociaż po drugiej żółtej kartce Tomasza Brzychczego graliśmy w osłabieniu, to goście nie dość, że nie zdominowali meczu, to o mało co nie stracili bramki, ale w idealnej  sytuacji strzeleckiej chybił Piotr Codello. Wcześniej przewaga Sokoła była duża, nie brakowało klarownych sytuacji. Niestety – zabrakło tego co w futbolu najważniejsze, czyli celności i bramek. Punkt jednak szanujemy. W czwartek kolejne starcie – tym razem udamy się do Bratkowic, by zagrać z mocnym na wiosnę Bratkiem.

Sokoły bardzo dobrze weszły w mecz i już w pierwszych minutach bramkarza Wisłoka przetestował Michał Bal. Golkiper przyjezdnych wykazał się doskonałym refleksem, bo i sam strzał był znakomity. Nieco później ponownie przed szansą znalazł się Michał Bal, który wykorzystał błąd defensywy, przejął piłkę, jednak podcinany strzał nie zakończył się bramką. W międzyczasie Sokół zainicjował  kilka groźnych sytuacji, ale większość z nich kończyła się podniesieniem chorągiewki przez sędziego liniowego. Gra zespołu w pierwszej połowie wyglądała obiecująco, ale nie udało się tego zaznaczyć golem.

W drugiej części meczu goście nie zmienili oblicza – wyglądali na nieco zmęczonych spotkaniem, ale wtedy, trochę niespodziewanie, druga żółta kartka dla Tomasza Brzychczego (w 60 minucie meczu) trochę ostudziła nasz entuzjazm, choć na całe szczęście piłkarze ze Strzyżowa nie potrafili wykorzystać gry w przewadze, a wręcz o mało co nie stracili w przewadze bramki, bo w znakomitej sytuacji znalazł się Piotr Codello, którego strzał ostemplował poprzeczkę bramki Wisłoka. W samej końcówce meczu Wisłok trochę przycisnął, ale nie oddał już celnego strzału w światło bramki i obie drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów. Szkoda braku skuteczności w dzisiejszym meczu, bo była realna szansa na trzy punkty. Udało się zatrzymać złą serię porażek, choć poprzednie mecze były równie pechowe, co dzisiejszy. Miejmy nadzieję, że limit pecha został już przez naszą drużynę wyczerpany i skutecznie powalczymy o miejsce w czołowej czwórce na koniec sezonu!

TG Sokół Sokołów Małopolski – Wisłok Strzyżów 0:0

Bramki:

Skład (TG Sokół): G.Kwiecień, Ł.Nizioł, S.Świst, T.Sołtysik, M.Gorzenik, T.Brzychczy, P.Codello, B.Mika (46′ Ł.Gaweł), B.Bałamut (46′ S.Rodzeń), M.Rak (80′ K.Berkowicz), M.Bal

Skład (Wisłok): A.Zimny, K.Draga, W.Piechowiak, P.Matłosz, M.Włodyka, J.Krok, S.Wójtowicz, P.Pałys, A.Róg, M.Durek (78′ K.Baran), A.Szaro

Zapis relacji na żywo

Galeria meczowa (wkrótce)

About the author

rafal.koziarz@gmail.com
4 Responses
    1. RyanTG

      Pietroński lada moment powinien być już gotowy do gry. Co do pozostałych, Dominik Węglowski wyjechał za granicę, a Krystian Kołodziej to rocznik maturalny i zdecydował się na sędziowanie zamiast gry w piłkę.

Leave a Reply